Aktualności

29 czerwca 2021

Zjednoczona opozycja. Czy niemożliwe może być możliwe?

Od kilku tygodni, dzięki poluzowanym obostrzeniom, zbierając podpisy pod likwidacją TVPInfo, rozmawiam z setkami obywatelek i obywateli. Bez względu na to, czy ich poglądy są bliższe lewicy, centrum, czy bardziej konserwatywne, wszyscy, którzy chcą demokratycznej i silnej Polski, mówią tak: „nie wygracie z PiS-em, jeśli się nie połączycie. Oni poszli razem jako Zjednoczona Prawica i tylko dlatego rządzą.”
Trudno odmówić logiki tej prostej, ale trafnej analizie. Jeszcze trudniej nie zauważyć, że partie startujące z jednej listy jako ZP, różnią się nawet w kwestiach fundamentalnych. Solidarna Polska jest de facto przeciwko obecności Polski w Unii Europejskiej (jeśli nie liczyć traktowania Unii jak bankomatu), PiS twierdzi, że jest za (a czasem tylko przeciw), a Porozumienie opowiada się jednoznacznie za. PiS i SP chcą podniesienia podatków dla klasy średniej i osób pracujących, które zarabiają netto ok. 4600 zł, a Porozumienie słusznie uważa, że to antyrozwojowe i niesprawiedliwe. PiS i SP uważają, że szkoła powinna być wyznaniowa, promować wstrzemięźliwość seksualną i etykę, ale chrześcijańską, bo przecież Polska to kraj katolicki, a Gowin woli szkołę wolną od indoktrynacji. PiS i SP odmawiają praw mniejszościom seksualnym, a nawet szczują na nie poprzez skandaliczne wypowiedzi polityków i propagandę w partyjnych, dawniej publicznych, mediach, a Gowin sprzeciwia się temu. SP chce Polski, która węglem stoi, PiS w tej kwestii robi uniki, a Porozumienie twierdzi, że chce transformacji energetycznej. Tych różnic jest o wiele więcej, a przecież do tego dochodzi, typowy dla PiS-u i Ziobry, bolszewicki rys wzajemnej podejrzliwości, szantaży, wykorzystywania służb do niszczenia konkurentów we własnych szeregach, czyli kolejne konflikty w „zjednoczonej prawicy”. A jednak do wyborów poszli razem i przez 6 lat skutecznie niszczą Polskę.

Czy zatem my-opozycja możemy, mimo różnic, stworzyć wspólną listę partii demokratycznych i wygrać wybory?
To nie znaczy oczywiście, że mamy milczeć, gdy politycy innych partii opozycyjnych snują wizje, z którymi się nie zgadzamy! Jeśli ktoś w Polsce 2021, w której brakuje rąk do pracy i jest to jedna z poważniejszych przeszkód długoterminowego rozwoju naszej gospodarki, a szerzej naszej ojczyzny, będzie postulował dochód gwarantowany, to zawsze powiem – nie zgadzam się.
Ale przecież, żeby dyskusja o tym, jak ma przebiegać transformacja energetyczna i jak rozwiązać problemy społeczne z nią związane, w ogóle była możliwa i w miarę obiektywna, trzeba najpierw stworzyć warunki do jakiejkolwiek debaty. Trzeba zapewnić podstawowe standardy demokratycznego państwa, w którym mogą wybrzmieć na równych prawach głosy obywateli, ekspertów, polityków różnych opcji.
Żebyśmy wypracowali sprawiedliwy system podatkowy, który, jak twierdzi wielu, powinien być przedłużeniem systemu moralnego, musimy ze sobą rozmawiać, bez ciągłego narażania się, że Prezes Kaczyński, ilekroć wyjdzie na mównicę, oskarży nas o zdradę ojczyzny, a TVP zrobi kolejny serial z odgrzanego kłamstwa o szalejących mafiach vatowskich.

Czy to węzeł gordyjski? Nie sądzę. Sytuacja, w której Polską przez kolejną kadencję rządzi PiS, jest na tyle groźna, że wyborcy zrozumieją wyjątkowość kolejnej kampanii. Ludzie naprawdę nie są głupi. A na pewno nie głupsi od polityków.
Dlatego, chociaż nasze pomysły na rozwiązanie najważniejszych problemów, takich jak naprawa systemu ochrony zdrowia, zbudowanie sprawiedliwego systemu podatkowego, który wspiera rozwój i zapewnia długotrwały dobrobyt obywatelom, opieka nad seniorami, zadbanie o to, żeby powietrze było czyste i nie zabrakło nam wody, itd..są różne, to znajdźmy to, co na pewno nas łączy.

Wydaje się, że liderzy wszystkich partii demokratycznych mogliby już dzisiaj podpisać się pod wspólnym kilkupunktowym programem. Na pewno łączą nas następujące zadania do wykonania:

1. Przywrócenie praworządności, trójpodziału władzy i demokratycznych standardów w parlamencie.
2. Odbudowa pozycji Polski w Unii Europejskiej i świecie oraz dobrych relacji z naszymi największymi sojusznikami, w tym z sąsiadami (dyplomacja!).
3. Rzeczywisty, a nie deklaratywny, rozdział kościoła od państwa.

Z pewnością można jeszcze dodać inne punkty wspólne, jak choćby odpartyjnienie spółek skarbu państwa i telewizji publicznej, ale myślę, że te trzy punkty to fundament, na którym możemy budować normalną i dobrą przyszłość naszej ojczyzny. I choć wiem, że to może zbyt idealistyczne podejście do polityki, to chyba innego nie wybaczą nam wyborcy.
Warto, żeby politycy pamiętali o tym. A my-politycy Platformy Obywatelskiej już za kilka dni mamy szansę udowodnić swoją dojrzałość i odpowiedzialność za państwo.

Powrót

Ostatnio dodane aktualności

30 listopada 2021

“Wywiad Polityczny”

Nie ma żadnych argumentów, które potwierdzałyby tezę Premiera, że inflacja za…

Czytaj dalej
28 listopada 2021

“Kawa na Ławę”

Przy “tarczy antyinflacyjnej” rząd PiS-u dzielnie walczy z problemami, które sam…

Czytaj dalej
27 listopada 2021

“Śniadanie w Trójce”

Fundusz Kompensacyjny Szczepień Ochronnych powinien funkcjonować od dawna. Wprowadzanie go dzisiaj…

Czytaj dalej
24 listopada 2021

“NEWSROOM WP”

Rząd wysyła miliony ulotek do Polaków, wmawiając im, że Polski Ład…

Czytaj dalej
23 listopada 2021

“Tak jest”

Wytyczne  jak należy postępować w pandemii nasi eksperci przygotowali już w…

Czytaj dalej