2 stycznia 2017

Zgwałcony Sejm

Gdy wydawało się, że wszystko zostało powiedziane i pokazane, i że nie sposób przejść do porządku dziennego nad tym, co PiS zrobił 16. grudnia w Sejmie, niektórzy dziennikarze i komentatorzy życia publicznego, mówiąc o proteście opozycji uznali go za groteskowy i skoncentrowali się na tym, że nie mamy pomysłu, jak z niego wyjść.

Naprawdę Panie i Panowie – narratorzy współczesnej polskiej rzeczywistości, opisujący trudny i złożony świat swoim widzom i czytelnikom, uważacie, że to jest najważniejsze w dzisiejszym sporze o Polskę?

PiS zniszczył Trybunał Konstytucyjny i nie jest to opinia opozycji, ale wielu międzynarodowych instytucji, stojących na straży praworządności. Nawet Prezydent Stanów Zjednoczonych, pierwszy raz w historii wolnej Polski, przemawiając na szczycie NATO, uznał za stosowne zwrócić uwagę Prezydentowi Polski na konieczność przestrzegania prawa!

PiS zlekceważył wszystkie sygnały płynące z zewnątrz, pokrzykując (także z mównicy sejmowej ustami Premier Szydło) o suwerenności Polski i światowym spisku elit.

Po całkowitym podporządkowaniu Trybunału Konstytucyjnego partii rządzącej, PiS zabrał się za Sejm i dokonał na nim gwałtu. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 16.12.2016 r. został zgwałcony przez partię rządzącą. Podobnie od wielu miesięcy gwałcony był Trybunał Konstytucyjny, po to, by w majestacie prawa PiS mógł wreszcie gwałcić Konstytucję. W majestacie prawa, bo wyroki przecież będą publikowane, ale będą to wyroki na zamówienie rządu i nikt nie ma co do tego, że będzie inaczej, złudzeń.

Co w takiej sytuacji może zrobić opozycja? Jakie, zgodne z Regulaminem Sejmu, działania może podjąć, gdy Marszałek Sejmu wyklucza posła z posiedzenia bez powodu, łamiąc przy tym Regulamin? A później, zamiast wycofać się z błędnej decyzji, po raz kolejny, i kolejny, i kolejny łamie ten Regulamin na oczach całej Polski, by w końcu ogłosić nieprawdę, że Sejm przyjął ustawę budżetową na 2017r.?

Powinniśmy udawać, że nic się nie stało? Ale stało się! I w tym problem.

Posłowie opozycji nie przebywają od 16. grudnia w Sejmie przeciwko komuś, jesteśmy tu w obronie czegoś! W obronie pryncypiów i wartości, które wspólnie z naszymi wyborcami uznajemy za niezbywalne!

Bycie posłem to nie jest praca na osiem godzin dziennie. Nie przestaje się nim być w weekend, ani w Święta, ludzie wybrali nas na 4 lata, włącznie z Bożym Narodzeniem. Naszym obowiązkiem jest, zgodnie ze słowami ślubowania, “czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.” Przymykanie oczu na łamanie prawa przez rządzących nie służy ani pomyślności Ojczyzny, ani dobru obywateli, wręcz przeciwnie, jest dla obu tych wartości wielkim zagrożeniem.

Sytuacja nie jest groteskowa, jest trudna i nie zmienia tego faktu zaśpiewana piosenka, czy internetowa nadaktywność niektórych z nas.

Sytuacja jest bardzo trudna, jak zawsze, gdy wpuścisz do domu bandytę, który okładając cię pałką po głowie, krzyczy, że jest większy i silniejszy, więc i tak zrobi, co zechce.

I pewnie zrobi. Ale czy to jest powód, żeby nie bronić naszych domów i naszych bliskich przed bandytami?

wpis ukazał się w serwisie natemat.pl

Powrót