6 czerwca 2020

Wotum zaufania, czyli o Polsce prawdziwej i Polsce wg M. Morawieckiego

Proponuję przestać mówić o wulgarnych słowach Prezesa Kaczyńskiego wypowiedzianych w polskim sejmie w rocznicę wyborów, które otworzyły Polsce drogę do demokracji, i wrócić do meritum, bo przecież po zdradzieckich mordach nic nas nie powinno dziwić. I w ogóle szkoda czasu na politycznych frustratów i „walkę na miny” zamiast na argumenty. Porozmawiajmy o Polsce prawdziwej i tej z wystąpienia M. Morawieckiego.

Prosząc swoje zaplecze polityczne o wotum zaufania, jako główne sukcesy rządu Premier wymienił, między innymi:
-> Wzrost gospodarczy
-> Podniesienie minimalnego wynagrodzenia
-> Uszczelnienie VAT
-> Wysokie nakłady na ochronę zdrowia
No to mówimy: sprawdzam.

Ad. 1. Chwaląc się wzrostem gospodarczym, Morawiecki powiedział, że w ostatnich czterech latach Polska rozwijała się dwa razy szybciej niż cała Unia Europejska. Można by składać gratulacje, gdyby nie to, że podczas ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej rozwijaliśmy się cztery razy szybciej niż cała Unia Europejska, o czym Morawiecki nie wspomniał. Nie wiedział, czy fakty nie pasowały do propagandowego wystąpienia?

Ad. 2. Premier krzyczał także, że pensja minimalna podczas pięciu lat ich rządów wzrosła z 1750 zł do 2600, dodając „to blisko 50%”. Ładnie, ale podczas ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej wzrosła z 936 zł do 1750 zł, dodam, że to blisko 90% i chętnie porównam ten wskaźnik po ośmiu latach rządów PiS (jeśli dadzą radę tyle rządzić, bo chyba się nie zanosi).

Ad. 3. O VAT pisałam wielokrotnie (m. in. TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ), ale trzeba powtarzać. Dzięki jpk (jednolity plik kontrolny) i kilku innym wprowadzonym, a niektórym tylko przygotowanym, przez PO mechanizmom oraz zmianom legislacyjnym zaproponowanym przez PiS, udało się ograniczyć lukę VAT. Niestety przy najbardziej optymistycznym wariancie te środki pokrywają jedynie 1/3 wydatków na programy socjalne wprowadzone przez PiS (500+, 13. i 14. emerytura). Reszta, to zgodnie z naszymi ostrzeżeniami, zadłużanie przyszłych pokoleń. W dodatku Ministerstwo Finansów zaczęło nieśmiało podnosić, że luka VAT jest jednak procykliczna, więc niebawem wzrośnie. Wtedy całość programów socjalnych będzie na kredyt. Oczywiście nie musiałoby tak być, ale żeby rozdać, najpierw trzeba zarobić! A tego PiS nie potrafi: w 2019 roku środki na inwestycje publiczne spadły, a na wydatki bieżące wzrosły. Przy takiej polityce gospodarczej, dalsze doganianie zachodu w jakości życia będzie wolniejsze. A pokrzykiwania Premiera o usprawnieniu „instytucji podatkowych” to musiał być chyba żart, wystarczy spytać ludzi ze skarbówki, no i przypomnieć sobie, że Marian Banaś uciekł przed wymiarem sprawiedliwości do NIK, a jego podopieczni z mafii vatowskiej wprowadzonej do MF siedzą w areszcie.

Ad. 4. Dane o wydatkach na zdrowie musieli przygotować Premierowi ci sami współpracownicy, którzy nie powiedzieli mu, że podpisał rozporządzenie o koniecznym dystansie w restauracjach. No chyba, że kłamał z premedytacją. Jak jest naprawdę? W 2015 roku wydatki na zdrowie (NFZ +budżet) to 4,42% PKB. W 2019 roku, liczone identycznie, to 4,41% PKB, a więc PiS wydaje na zdrowie mniej, a nie więcej niż PO! Na 2020 rok wydatki te były zaplanowane jako 4,5% PKB, ale to było w ustawie „pic na wodę” zrównoważonego budżetu, więc dość mało wiarygodne. Ile będzie naprawdę? Nie wiemy, bo nikt nie wie, jaki będzie PKB, ani jak długo potrwa w Polsce epidemia, która we wszystkich krajach Europy gaśnie, a u nas wciąż się rozwija, co znaczy, że pieniędzy trzeba będzie wydać więcej. Na pewno jest się czym chwalić?

Premier mówił też o bezrobociu, ale to kłamstwo obnażyła już na TT ekonomistka Pani Alicja Defratyka, za co dziękuję.

Na koniec M. Morawiecki zarzucił nam-posłom Koalicji Obywatelskiej, że mamy kłopoty z faktami. Może niech zamiast wkładać lód tam, gdzie kazał GIS, włoży chociaż nogi do wiadra z zimną wodą. Mój profesor od matematyki twierdził, że to pomaga trzeźwo ocenić rzeczywistość.

Była jeszcze mowa o zadłużaniu państwa, ale na miejscu PiS nie poruszałabym tego wątku, bo deficyt sektora finansów publicznych w 2020 roku prawdopodobnie przekroczy 200 mld zł.

Powrót