13 lutego 2012

Starzy zabiorą pracę młodym czyli prawdy, półprawdy i nieprawdy o systemie emerytalnym (1. część bloga emerytalnego)

Jest wiele wątków w debacie o systemie emerytalnym, które należy podjąć. Tak jak wiele jest mitów i półprawd chętnie wykorzystywanych w tej dyskusji przez populistycznych polityków i protektorów związków zawodowych.
Pierwszym mitem jest teza, że wydłużenie pracy osób starszych spowoduje jeszcze wyższe bezrobocie wśród młodych. Błąd! I to podwójny.
Po pierwsze: Bezrobocie wśród młodych jest, między innymi,  wynikiem wysokich kosztów pracy, które nie zachęcają przedsiębiorców do tworzenia nowych miejsc pracy, a wysokie koszty pracy to nic innego, jak konieczność finansowania zbyt wczesnego przechodzenia na emeryturę. W ten sposób powstaje błędne koło: gospodarka nie rozwija się tak dynamicznie, jak mogłaby z powodu klina podatkowego, który zawsze hamuje jej wzrost. To może brzmieć paradoksalnie, ale tylko dla kogoś kto nie dopuszcza do głosu praw ekonomicznych: im więcej osób pracuje, tym większa szansa na zatrudnianie kolejnych.
Po drugie: Wydłużanie aktywności zawodowej rozkładamy na prawie 30 lat! Rynek pracy w 2020, 2030 czy 2040 roku nie będzie taki, jak dzisiaj. Inna będzie podaż pracy. Spadająca liczba osób w wieku produkcyjnym sprawi, że nawet po wprowadzeniu zmiany czyli wydłużeniu aktywności zawodowej w 2030 roku na rynku będzie o 900 tysięcy osób mniej niż dzisiaj. Mówienie, że starzy zabiorą pracę młodym to nieporozumienie.
No i są też pomysły wynikające z… ignorancji? To propozycja SLD, której istotą jest uzależnienie przejścia na emeryturę od stażu pracy. Na pierwszy rzut oka brzmi sprawiedliwie. Niestety, konsekwencją takiej decyzji byłyby bardzo niskie emerytury dla osób najsłabiej wykształconych, a więc najbiedniejszych. Dlaczego? Bo właśnie takie osoby najwcześniej wchodzą na rynek pracy i wymagany staż uzyskałyby także najwcześniej. A to znaczy, że  zgromadzone z  ich składek środki musiałyby zostać rozłożone na wiele lat życia, więc wysokość miesięcznego świadczenia  musiałaby znacznie się obniżyć. Jeśli weźmiemy przy tym pod uwagę niezbyt wysokie zarobki (a co za tym idzie niezbyt wysokie składki) osób z najniższym wykształceniem, to wysokość świadczenia emerytalnego, wyliczonego wg propozycji SLD,  byłaby nie do zaakceptowania.
Mitów i półprawd, którym musimy stawić czoła przed ostatecznym podjęciem decyzji o tym, jak długo Polki i Polacy powinni być aktywni zawodowo, jest dużo więcej, więc poświęcę im następne blogi, a jutro napiszę o wątkach, jakie  Parlamentarna Grupa Kobiet podejmie na spotkaniu z Premierem.

iza leszczyna

Powrót