Środa, 10 marca 2010 r.
 
  Strona główna » Oficjalnie » Program » mój program
Oficjalnie »
Prywatnie »
Niecodziennik
Kontakt »
Oficjalnie
Prywatnie
Niecodziennik
Mój program

 

  

Język kampanii to niestety język obietnic, a  ja zdecydowanie lepiej czuję się
w działaniu niż w mówieniu o nim. Idąc za radą burmistrza Nowego Jorku –
R. W. Giulianiego, powinniśmy obiecywać mniej, a wywiązywać się z nawiązką.

 

 

 

Dlaczego kandyduję?

 

Bo lubię ludzi. Nawet, gdy mają inne poglądy, szukam tego, co nas łączy.

Bo lubię pracować i zawsze staram się pomagać innym.

Bo dobrze znam się na edukacji, a od tego, jaka będzie polska szkoła zależy nasza przyszłość.

 

 

Jak rozumiem pracę w Sejmie?

 

         Uważam, że poseł ma obowiązek pracować na dwóch płaszczyznach, pierwsza to tworzenie prawa, które reguluje, ale przede wszystkim ułatwia życie obywateli - w całej Polsce, druga płaszczyzna to zgłaszanie inicjatyw ważnych dla  Regionu, który reprezentuje. Zgłaszanie ich, ale także umiejętne i skuteczne szukanie dla nich poparcia sejmowej większości, bo to istota demokracji parlamentarnej. Oczywiście warunkiem podstawowym jest zajmowanie się tym, do czego posiadamy kwalifikacje (mam na myśli kompetencje formalne i rzeczywiste).

Jak widzę swoją rolę na tych dwóch płaszczyznach?

 

         Politycy przypominają sobie o edukacji na czas kampanii wyborczej, ja poświęciłam jej całe zawodowe życie, znam się na tym, wiem jak wygląda i wiem, jak powinno wyglądać prawo oświatowe, wiem, co przeszkadza nauczycielom i dyrektorom szkół w uczeniu i wychowywaniu, a więc w tym, do czego są powołani. Moje doświadczenie i wiedza z zakresu zarządzania oświatą z pewnością przyczyni się do stanowienia lepszego prawa w Komisji Edukacji Sejmu RP.
W programie PO, w rozdziale "Bezcenny Kapitał -
sektor wiedzy",  napisaliśmy, że dyrektor szkoły musi mieć szeroką autonomię, on i jego nauczyciele najlepiej znają potrzeby swoich uczniów i środowiska lokalnego, nie da się we wszystkich polskich szkołach odgórnym rozporządzeniem wprowadzić porządku, dyscypliny i patriotyzmu, a przede wszystkim nie wolno upolityczniać szkoły, ona musi być wolna i niezależna, bo tylko tak może wychować wolnego, niezależnego, ale i odpowiedzialnego człowieka; nie można też stosować takich samych narzędzi do oceny pracy różnych, czasem nieporównywalnych szkół, dlatego zamiast tradycyjnego nadzoru pedagogicznego sprawowanego przez Kuratora Oświaty, ewaluację pracy szkoły i jej efektów powinny przeprowadzać niezależne ośrodki badawcze. Doskonałym przykładem dla nas niech będzie Finlandia (edukacyjny tygrys Europy), której minister edukacji na spotkaniu z kadrą zarządzającą w Polsce powiedział: "Byłoby szaleństwem zakładać, że dyrektor szkoły nie chce, żeby jego szkoła była najlepsza".

         Przekonanie, że inwestowanie w naukę, badania i rozwój innowacji jest jedyną drogą do rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego Polski, a także regionu częstochowskiego (!) sprawia, że ważną, wg mnie, inwestycją dla Częstochowy, powiatu częstochowskiego, lublinieckiego, myszkowskiego i kłobuckiego jest powołanie Uniwersytetu (może w mieście, którego honorowym obywatelem jest Papież, imienia Jana Pawła II?). Wspólnym wysiłkiem parlamentarzystów, władz samorządowych i środowiska akademickiego możemy stworzyć silny ośrodek akademicki wspierany przez lokalne podmioty gospodarcze, które doskonale wiedzą, że świat do przodu popychany jest przez naukowców - pasjonatów, szukających nowych, doskonalszych rozwiązań problemów dnia dzisiejszego, którym - my, społeczeństwo musimy stworzyć warunki do pracy (tak chyba wynaleziono koło i, na pewno (!) Internet).

         Sądzę, że ta "stara" inicjatywa, jeszcze z 2001 roku, w przyszłym sejmie może zostać podjęta na nowo i wreszcie z sukcesem!

         Kolejna aktywność dla Naszego Regionu, która wydaje mi się ważna dla przyszłych parlamentarzystów to pomoc dla Częstochowy i okolic w pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy unijnych. Nie radzimy sobie z tym! Jeśli na poziomie samorządu gminnego i (niestety) wojewódzkiego nie potrafimy porozumieć się, bo województwo zarzuca Częstochowie, że pisze słabe projekty, a Częstochowa samorządowi wojewódzkiemu, że ją dyskryminuje, potrzebne jest wsparcie na poziomie centralnym (przypomnę, że skrzyżowanie DK1 z Aleją Jana Pawła II nie znalazło zrozumienia ani na poziomie województwa, ani na poziomie rządu) może więc Częstochowie potrzebni są parlamentarzyści potrafiący pisać projekty, które wygrywają konkursy, parlamentarzyści, których "know-how" będziemy mogli wykorzystać. Jestem przekonana, że moje doświadczenie w pisaniu i realizacji projektów unijnych będzie dla Naszego Regionu przydatne! To może niestandardowe spojrzenie na rolę posła, ale zmiana, także w sposobie pełnienia tej funkcji, jest Polsce bardzo potrzebna. Praca posła, wg mnie nie powinna być szeregiem uroczystości, podczas których jest witany i oklaskiwany, to nie triumfalne wjazdy bryczką na gminne jarmarki ku uciesze gawiedzi. Poseł to instytucja, świetnie zorganizowana, mająca łatwiejszy dostęp do ważnych, strategicznych informacji (bliskość rządu) i wykorzystująca je dla dobra ogółu obywateli i mieszkańców swojego regionu. Poseł nie może szczycić się tym, że nie używa komputera i Internetu, a jeśli tak jest, niech nie zawraca głowy wyborcom, bo dzisiaj  bez szybkiego zdobywania, przetwarzania i wykorzystywania informacji jest tylko maszynką do głosowania, a podnieść rękę zgodnie z klubowym ustaleniem partyjnym potrafi każdy średnio rozwinięty człowiek.

         Ponadto chcę inicjować i popierać w parlamencie wszystkie działania, których celem jest zwiększanie autonomii i znaczenia samorządów. Tylko decentralizacja i przekonanie, że inicjatywy oddolne, obywatelskie i samorządowe są prawdziwym przejawem demokracji i gwarantem samodzielności poszczególnych regionów daje prawdziwą szansę na realizację idei pomocniczości i zrównoważonego rozwoju. Z pewnością pomoże mi w tym doświadczenie pracy w samorządzie, znajomość obecnych rozwiązań prawnych ograniczających skuteczność działań samorządowych.

         Poza tym program Platformy Obywatelskiej RP wyraża moje poglądy, jego założenia w zakresie wolnego rynku, własności prywatnej, podatków, gospodarki, służby zdrowia, opieki społecznej są mi bliskie i spójne z moim rozumieniem służby dla Polski i Polaków. Koncepcja polityki zagranicznej, która sprawi, że Polska stanie się naprawdę silna, ale używając słów prof. Bartoszewskiego, będzie też lubiana, bo jest przecież sympatyczna, oddają moje najgłębsze przekonania o tym, jak powinniśmy kreować swój wizerunek poza granicami naszego kraju.

 

                                                                                                                         
  

       

Izabela Leszczyna - kandydat

 na Posła do Sejmu RP



 
 
 
 
 
 
Strona główna | Prywatnie | Niecodziennik | Kontakt


© Copyright Izabela Leszczyna 2010            Wszelkie prawa zastrzeżone
             Osób online: 6

             Design by: Studio Manifesto