Dodaj komentarz:
Zbyszek (Dodano: 2010-03-18 22:05:58)
Byłoby nietaktem z mojej strony, gdybym list otwarty napisany przez tak szanowaną przez mnie osobę pozostawił bez odpowiedzi. Wprawdzie o polskiej szkole dyskutowaliśmy nie jeden raz, ale.. . Izo, obydwoje widzimy potrzebę zmian i udoskonaleń w systemie oświaty. Co do tego nie ma chyba wątpliwości. Generalnie różnica między nami polega na ocenie roli gimnazjów oraz ich wpływu na jakość edukacji. Ja oceniam je dość krytycznie tzn. zauważam więcej minusów niż plusów. Tylko tyle i aż tyle! Może Cię zaskoczę, ale znam tych kilka gimnazjów o których piszesz. I to zarówno z perspektywy uczących w gimnazjach nauczycieli, uczniów i rodziców (to ostatnie z autopsji). I wiem też, że w mniejszych miejscowościach gimnazja stały się ważnym elementem lokalnej społeczności. Co nie zmienia faktu, że całościowe efekty REFORMY STRUKTURALNEJ nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Dziwnym trafem nie jestem osamotniony w tej ocenie. Na tym mógłbym zakończyć wymianę argumentów, gdyby nie dwie sprawy. Po pierwsze nie wiem dlaczego odnosisz się do czegoś, czego nie napisałem (przekonanie, że cyt. "nauczyciele liceów uczą lepiej niż nauczyciele gimnazjów"). To kompletne nieporozumienie nigdy tak nie uważałem. Jeśli już dokonuję jakiegoś podziału, to raczej na nauczycieli z pasją i tych uczących po prostu słabo (obydwie grupy są obecne na wszystkich szczeblach edukacji). Druga sprawa dotyczy ministerialnej koncepcji tworzenia gimnazjów przy liceach. Trzymam kciuki za ten pomysł. Sama jednak wiesz, że w większości przypadków gimnazja powstawały przy szkołach podstawowych (przynajmniej w mniejszych miejscowościach). Póki co, mamy więc raczej 9-letnią SP, a nie 6-letnie LO. Czy zmiany programowe proponowane przez obecną ekipę MEN przyniosą oczekiwane skutki? Pozostaje mieć nadzieję, że tak. W przeciwnym razie, za kilka lat znów będziemy szukali sposobu na ewolucję bez rewolucji. Tylko jak długo można eksperymentować Izo?