Piątek, 30 lipca 2010 r.
 
  Strona główna » Blog niecodziennik » Wszystkie wpisy
Oficjalnie »
Prywatnie »
Niecodziennik
Kontakt »
Portale Społecznościowe »
Oficjalnie
Prywatnie
Niecodziennik
Blog

18 kwietnia 2007


Polska, biało-czerwoni, Polska, biało-czerwoni :))

no i okazało się, że nie zawsze "biednemu wiatr w oczy, a bogatemu to i byk się ocieli", a mówienie Włochów, że decyzja 12 Sprawiedliwych (dla innych Niesprawiedliwych) jest decyzją geopolityczną to trochę  tak, jakby powiedzieć, że niesprawiedliwe jest, że Watykan leży w Rzymie i miliony katolików muszą odwiedzić Italię, żeby zobaczyć papieża. Wszystko w świecie to albo geografia czyli natura, albo polityka czyli cywilizacja człowieka. Żebyśmy tylko zdążyli zbudować autostrady, stadiony, hotele, nauczyć się angielskiego, no i "wychować się" na dobrych kibiców, trochę dużo, ale mamy pięć lat, może damy radę:)

iza leszczyna

2007-04-18 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


13 kwietnia 2007


Chichot historii??? Świat stanął na głowie???
Wczoraj Kwaśniewski mówił, że będzie bronił praw człowieka w naszym kraju, a dzisiaj poseł Suski z PiS (to ten ze śmieszną fryzurką) krzywi się na list biskupa.
Wciąż aktualne są więc słowa z "Wesela" "Co tam Panie w polityce?", bo w polityce dzieje się dużo i czasem nawet nieprzewidywalnie. A i Chińczycy trzymają się dobrze, a nawet jeszcze lepiej:)
Dobrze, niech będzie, że umiał zachować się na salonach, że dba o poprawność polityczną, więc pasuje do naszych czasów, jak ulał, że żonę ma taką kulturalną, co zawsze wie, jakie nakrycie głowy, na jaką okazję, dobrze, i co z tego? Czy to jest powód do tak wielkiego poparcia, jakie miał i wciąż chyba ma w naszym kraju Aleksander Kwaśniewski? Przecież takich zachowań dzisiaj uczy się w specjalnych szkołach moskiewskich, przygotowujących dziewczyny na żony dla rosyjskich milionerów. Prezydent, przywódca, lider powinien przede wszystkim mieć inne, ważniejsze cechy niż ogłada towarzyska? Osobowość, a więc: uczciwość, rzetelność, przyzwoitość,odpowiedzialność, pracowitość, wrażliwość i otwarcie na drugiego człowieka. Czy Kwaśniewski posiada te cechy? nie wiem, może, ale nie zauważyłam ich w czasie jego kadencji. No i ten brak taktu. Czy ktoś, kto w czasie PRLu był ministrem sportu, ma moralne prawo występować jako obrońca praw człowieka?
To tyle, Suskiemu damy spokój, bo i tak w PiSie mają dzisiaj trudno.

iza leszczyna

p.s. na weekend wyjeżdzam do lasu, wiosna przyszła już naprawdę:))


2007-04-13 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


10 kwietnia 2007

Wywiad "Co myśli zwykły obywatel" (TP) należy do tych, które czyta się z nieodpartym wrażeniem, że jest właśnie tak, jak mówi profesor Sztompka. Od jakiegoś czasu czuję dokładnie to samo: że na każdy temat wypowiadają się ci sami politycy, "eksperci", "autorytety w jakiejś dziedzinie" (cudzysłowy mają znaczyć sprzeciw wobec tego, że można znać się na wszystkim) i na refleksję nad kluczowymi sprawami doczesnego świata dostają 30 sekund, bo czas antenowy jest drogi, a widzowie nie mogą się nudzić.
Ale mój sprzeciw budzi też fakt, że o ważnych, bardzo ważnych dla całego kraju rzeczach (w wywiadzie wymienia się np. tarcze antyrakietowe) decydują politycy, czytaj: kilku facetów, często mocno zakręconych na własnym punkcie:((
Podobnie dzieje się w samorządach, kto pyta częstochowian (oprócz Gazety Wyborczej:) czego chcą, co jest dla nich ważne, jakie decyzje powinni podjąć radni (choćby sprawa muzeum pątniczego, przeznaczenia kamienicy przy Katedralnej, ruchu autobusowego w Alejach, komunikacji nocnej, przystapienia Częstochowy do Związku Gmin Małopolskich)? Przecież to nie jest tak, że 28 ludzi + oczywiście Prezydent (przepraszam Prezydenta za kolejność, powinna być odwrotna, na szczęście Prezydent nie czyta mojego bloga) mają patent na wiedzę, że nie wspomnę o nieomylności.
Wszystko jest oczywiste i chyba nie ma kogoś, kto nie zgodziłby się z tezą, że społeczeństwo obywatelskie jest wartością i, że przejawia się właśnie we współdecydowniu o losach współobywateli. Wszyscy to wiedzą i nic z tej wiedzy nie wynika.
No tak, ale zmianę trzeba zacząć od siebie, dlatego jest tak trudno coś zmienić...

iza leszczyna

p.s. polecam cytat z profesora na stronie startowej

2007-04-10 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


8 kwietnia 2007

PAN ZMARTWYCHWSTAŁ ALLELUJA!!!
miało być ciepło, jest zimno, miałam zjeść mniej mazurków niż zwykle, a zjadłam tyle samo, miał być najlepszy farsz do jajek, a wyszedł gorzej niż w zeszłym roku
ale Święta Wielkanocne mają to do siebie, że nic nie jest w stanie ich zepsuć i przyćmić nadziei, że naprawdę będzie dobrze:))


iza leszczyna

2007-04-08 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


6 kwietnia 2007

Wielki Piątek.... im mniej słów, tym lepiej, bo przecież jeszcze nie wiemy, że Jezus zmartwychwstanie.
 
iza leszczyna

2007-04-06 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


24 marca 2007

Wstałam dzisiaj rano dość wcześnie (jak na sobotę:),  za oknem piękny słoneczny dzień, wieje wiosną i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że za ratowanie Polski chce zabrać się facet o wdzięcznym imieniu Aleksander, ale kiepskim nazwisku: Kwaśniewski, wołając z pierwszych stron gazet: "wszystkie ręce na pokład, trzeba walczyć". Czy ja chcę walczyć ramię w ramię z Kwaśniewskim? Nawet gdyby wszystkie zdania Oleksego były pijanym zwidem sfrustrowanego polityka, to i bez tego były prezydent nigdy moim idolem nie był, właściwie nigdy nawet nie miałam za co go szanować:(. Ale niech tam, może waleczni bracia Kaczyńscy z waleczną lewicą, co chce być bliżej centrum i zmyć z siebie ostrą czerwień krawatów ZSMP, skupią się  na walce między sobą? Bo chyba nie zauważyli, że wojny, dla naszego kraju, skończyły się już dawno, a od lat kilkunastu jest czas współpracy i budowania. No tak, ale przecież nie ma obiektywnie istniejącej rzeczywistości, więc każdy widzi, co chce widzieć:(
 
iza leszczyna

2007-03-24 Liczba komentarzy (1) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


29 marca 2007

Częstochowo kochana,
chcemy:
żeby nocą jeździły autobusy
żeby basen był dostępny dla zwykłego śmiertelnika (czytaj: tego, co nie ma karnetu)
żeby  były: Utopia, Paradox i Gruszka
żeby można segregować śmieci
żeby władze  chciały partnersko traktować młodych częstochowian
żeby był uniwersytet ( najlepiej Jagielloński, ale wiemy, że to trudne jest)
żeby światy: uczelni wyższych i biznesu współpracowały (bo tak jest na całym świecie i to dobre jest)
żeby policjanci zajrzeli czasem na ciemne i całkiem nieromantyczne uliczki (bo to bezpieczne dla mieszkańców)
żeby kosze na śmieci nie były takie nudne
żeby...
żeby było normalnie

aż tyle i tylko tyle chcieli młodzi goście Platformy Obywatelskiej i KLubu TORI w marcowy zimny wieczór

iza leszczyna


2007-03-29 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


16 marca 2007

Cytat, który od kilku dni chodzi mi po głowie, to fragment jednej z wielu "jubileuszowych" rozmów prof. Bartoszewskiego. Chodziło w niej o "przyzwoitość życia", którą Bartoszewski zawsze, wszędzie i wszystkim zaleca, jako coś, co warto w sobie pielęgnować.  Jedna z jego książek (książeczka raczej) miała nawet taki tytuł: Jesień nadziei. Warto być przyzwoitym. Kiedy czytelnicy zarzucali mu wielokrotnie, że przecież był czas, gdy nie opłacało się być przyzwoitym, profesor odpowiadał: „A ja nie twierdziłem nigdy, że się opłaca. Ja tylko twierdziłem, że warto".
I myślę sobie, że nawet jeśli okaże się, że Platformie nie opłacało się nie wejść w koalicję z PiSem, to może jednak warto było nie wchodzić? Może częstochowskiej PO też bardziej opłacałaby się koalicja, ale może warto jej nie zawierać? Bo najważniejsze jest jednak to, żeby być przyzwoitym.
 
iza leszczyna

2007-03-16 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


12 marca 2007


Na szczęście w międzyczasie (tzn. w czasie, gdy absorbowały mnie sprawy zakazu podawania piwa i nieotrzymania przez Częstochowę pieniędzy na budowę skrzyżowania DK1 z Aleją JPII) przyszła wiosna. Zakwitły krokusy, a powietrze nabrało tego dziwnego zapachu ziemi, w której rodzi się już jakieś życie. I wszystko byłoby dobrze, ale okazało się (dla mnie wczoraj:), że to, co z wiosną wiąże się niemal organicznie, a na pewno nieodłącznie, czyli miłość, jest zwykłą mistyfikacją. Naprawdę. Też było mi przykro, gdy się o tym dowiedziałam. Owszem, od lat słyszało się, że feromony, że chemia, itd., ale żeby aż tak? Zwyczajna dopamina, która wpływa na zmiany w moim mózgu? I w dodatku działa, jak narkotyk, tzn. stan zakochania nie potrwa zbyt długo, choćbyśmy byli przekonani, że tym razem będzie inaczej? A gdzie metafizyka, połówki jabłka, wspólnota serc i dusz? To wszystko sprawka dopaminy? To znaczy, że lepiej znaleźć partnera na całe życie jako przyjaciela-kumpla, bo wtedy decyzję podejmujesz rozumnie i coś cię z człowiekiem łączy, gdy do gry wkracza oksytocyna (jednak chemia). Odpuszczam wiosnę i wracam do spraw naprawdę ważnych.

Ale musicie przyznać, że trudno nie ulec słowom Jeremiego Przybory: "Już wiosna podrosła i bzami tchnie/Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się...":)

iza leszczyna

2007-03-12 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu


7 marca 2007


Częstochowa oburzona, częstochowianie dotknięci, rzecznik prezydenta macha szabelką,  pokrzykując gromko.
Zjednoczeni w czynie negatywnym, najchętniej krzyczelibyśmy "na pohybel Ślązakom". Krzyczmy, ale co nam to da? Śląsk wystraszy się i odda nam unijne pieniądze? Marszałek zrozumie, że  prawdziwą "perłą w koronie" jest Częstochowa? Staniemy się przez to święte oburzenie miastem bogatym, dostatnim, rozwijającym się, przyciągającym inwestorów, młodych przedsiębiorców, studentów? Co zyskujemy?
Prakseologia - to wyraz, którego znaczenia warto poszukać w słownikach, a najlepiej poczytać Kotarbińskiego. Albo przynajmniej przypomnijmy sobie zdroworozsądkowy głos prof. Bartoszewskiego. Pamiętacie, co powiedział ostatnio o zachowaniu polskich polityków na arenie międzynarodowej? Porównał Polskę do panny. Otóż panna, jeśli nie jest bogata i nie jest szczególnie ładna, to przynajmniej powinna być sympatyczna, bo inaczej, nikt jej nie zechce! Coś w tym jest.  Częstochowa, z pewnością,  nie jest bogata, a czy ładna? To kwestia gustu, a o gustach się przecież nie dyskutuje i Ślązakom może podobać się  inne miasto. No więc co nam zostaje? Może trzeba być po prostu sympatycznym?

iza leszczyna

2007-03-07 Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego wpisu

 
   
Strona główna | Prywatnie | Niecodziennik | Kontakt


© Copyright Izabela Leszczyna 2010            Wszelkie prawa zastrzeżone
             Osób online: 4

             Design by: Studio Manifesto