13 lipca 2017

Sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie

Czyli jednak naród stoi ponad prawem, jak powiedział Kornel Morawiecki na pierwszym posiedzeniu Sejmu tej kadencji. Już wtedy wiedziałam, że aplauz większości sejmowej dla tych słów nie wróży niczego dobrego. Potwierdziło to głosowanie na cztety ręce koleżanki Morawieckiego – Poseł Zwiercan. Przecież prawo nie jest ważne, skoro Pani Poseł wiedziała, jak chciał zagłosować kolega. To się dzieje naprawdę. Do dzisiaj Zwiercan jest posłem i nie poniosła żadnej kary! To tylko mały szczegół pokazujący lekceważenie prawa przez PiS.

PiS uznał też, że prawo trzeba uczynić sobie, czyli partii rządzącej, poddanym. Dlatego zniszczył Trybunał Konstytucyjny (wiele miesięcy temu), Krajową Radę Sądownictwa, niezależność sądów i niezawisłość sędziów (wczoraj), zniszczy jeszcze Sąd Najwyższy(na najbliższym posiedzeniu Sejmu) i już nic Was obywatele, jeśli przypadkiem nie jesteście zwolennikami PiS-u, nie obroni.

Poniższy cytat z uzasadnienia projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (ustawa rozwiązuje Sąd Najwyższy, odsyła w stan spoczynku sędziów, zostają tylko ci, na których zgodę wyrazi Ziobro) dedykuję tym, którzy łudzili się, że PiS jest partią demokratyczną, że przecież Kaczyński to nie Erdogan, itd… Niestety, wszystko przed nami.
I pomyśleć, że przez lata śmialiśmy się z cytatu „Sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”, a tymczasem zmaterializował się w PiS-owskiej ustawie.

Dobrych wakacji, szczególnie symetrystom mówiącym o PiS i PO: „oni wszyscy są tacy sami”, no i jeszcze tym, co mówią: „nie głosuję, i tak nie mam na nic wpływu, zresztą, co za różnica, kto rządzi?”.

19983628_1782991551718910_6525583738298753708_o

 

Powrót