16 marca 2013

Polityka prorodzinna, logika i matki pierwszego kwartału

Tak jak matematyka (jako królowa nauk;) wróciła do szkół, tak logika, jako nauka poprawnego rozumowania, powinna wrócić na uczelnie wyższe, a może nawet do liceów?
Może wtedy przeciwnicy rządu PO-PSL uzgodniliby, czy ustawa, która wydłuża urlop rodzicielski do roku jest korzystna dla rodziców i dzieci, czy “niewiele im daje”?
Matki pierwszego kwartału uważają, że to niesprawiedliwe, że nie zostaną objęte ustawą, czyli widzą w niej pozytywną zmianę!

Przedstawiciele opozycji z kolei zarzucają rządowi, że nie prowadzi żadnej polityki prorodzinnej (znaczy nie wspiera systemowo rodziców małych dzieci), a ustawę o urlopach rodzicielskich odsądzają od czci i wiary, twierdząc, że 80% wynagrodzenia przez rok to “żadna łaska”.
To w końcu dobra jest ta ustawa czy zła? Jeśli zła, to skąd protesty matek pierwszego kwartału? A jeśli dobra, wręcz pożądana, to dlaczego opozycja ją krytykuje i nie uznaje za działanie rządu w zakresie polityki prorodzinnej?

I jakkolwiek rozumiem żal kobiet, które nie zostaną objęte ustawą, to zupełnie nie rozumiem wypowiadanych przez niektóre z nich zdań, np. “Już nigdy nie zagłosuję na ten rząd”.
Nieśmiało przypomnę, że to właśnie ten (!) rząd wprowadza zmianę, której oczekują młode mamy. A że jest data będąca cezurą? Zawsze taka jest. Generalnie nasze społeczeństwo można podzielić na tych, co urodzili się przed wejściem w życie ustawy x i tych, co urodzili się po wejściu w życie tej ustawy,  bo każda ustawa kiedyś wchodzi w życie. Tak jest i nie da się tego zmienić. Zawsze też było tak, że dla wymiaru urlopu macierzyńskiego liczyła się data urodzenia dziecka!

Nie można obrażać się na rząd, który przeprowadza potrzebne reformy tylko dlatego, że nie zdążymy skorzystać z ich dobrodziejstw! Czasem warto spojrzeć szerzej niż tylko z własnej perspektywy. Warto też pamiętać, że  26. tygodniowe urlopy wprowadził rząd PO-PSL. Czy ktoś dzisiaj pamięta, ile taki urlop trwał w 2007 roku?

iza  leszczyna

Powrót