Aktualności

19 lipca 2022

Po pierwsze odsunąć PiS od władzy, czyli jak opanować inflację.

Od kilku tygodni politykom wszystkich partii zadawane jest pytanie, jak zamierzają walczyć z inflacją i co zrobią z szalejącą drożyzną?

Pytający dziennikarze najczęściej dodają, że chodzi im o konkretne działania, najlepiej takie, które przyniosą trwałe efekty szybko i skutecznie. Uczciwa odpowiedź brzmi: trwałe i skuteczne efekty nie będą szybkie.Szybko można ściągnąć z rynku pieniądze przez obligacje antydrożyźniane NBP i zniesienie podatku Belki by zachęcić ludzi do oszczędzania, szybko można ograniczyć bizantyjskie przyzwyczajenia rządu PiS. Szybko można ochronić ustawami zgłoszonymi przez Koalicję Obywatelską do Sejmu ubożenie pracowników sfery budżetowej i kredytobiorców, którzy martwią się, że muszą sprzedać mieszkanie, bo nie stać ich na raty. To działania, które doraźnie pomogą obniżyć nieco inflację i ochronić najbardziej dotkniętych drożyzną. Niestety bezskutecznie postulujemy je od dawna.

Ale żeby osiągnąć efekt długotrwały i wygrać z inflacją, najważniejsze są decyzje fundamentalne i pryncypia. To one albo popchną polską gospodarkę w stronę konkurencyjności i nowoczesności, albo na długo, jak kiedyś stan wojenny, pogrzebią nasze aspiracje i marzenia o życiu „jak na Zachodzie”, także w aspekcie płacowym, ekonomicznym.

Jakie to działania? Plan Platformy Obywatelskiej ma cztery fundamenty:

1. Powrót na ścieżkę praworządności.
2. Transformacja klimatyczno-energetyczna.
3. Zakotwiczenie Polski w Unii Europejskiej.
4. Odbudowa kapitału społecznego.

To są drogowskazy dla przyszłego rządu, których zlekceważenie sprowadzi Polskę na manowce i narazi nas na niewyobrażalne koszty. Żaden z fundamentów nie jest ważniejszy od innych, ale pierwszym krokiem musi być przywrócenie praworządności.

Jesienią 2021 roku mówiłam na konwencji Platformy Obywatelskiej, że warunkiem skutecznej walki z inflacją są niezależne sądy. Dzisiaj wszyscy już wiedzą, że to warunek konieczny, żeby do Polski popłynęły dziesiątki miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy. O tym, że niesięganie po środki unijne jest samobójstwem mówi, choć nic z tego nie wynika, nawet Morawiecki.. To oczywiste, bo te środki pomogą z dnia na dzień wzmocnić złotego, a to znaczy, że taniej będziemy kupować ropę i inne importowane towary. Zielone światło dla pieniędzy z KPO podreperuje wątpliwą reputację Polski na rynkach finansowych, a zatem obniży rentowności i koszty obsługi naszego długu. Wreszcie realizacja kamieni milowych w zakresie niezależności wymiaru sprawiedliwości nakłoni inwestorów zagranicznych do łaskawszego spojrzenia na nasz kraj jako miejsce potencjalnych inwestycji. Polski mały i średni biznes także odetchnie, że w ewentualnym zderzeniu z państwem PiS to niezależny sąd wyda wyrok, a nie nominaci Ziobry.

Środki z KPO oraz wieloletniej perspektywy finansowej UE są niezwykle ważne także dlatego, że pozwolą rozpocząć realizację drugiego fundamentu naszego Planu. Transformacja energetyczna pochłonie setki miliardów złotych, na które Polski bez środków unijnych po prostu nie stać. A bez transformacji, bez odejścia od węgla i zmiany źródeł energii na czyste i odnawialne, w dłuższej perspektywie nie mamy szans na konkurencyjność naszej gospodarki. Transformacja to tani prąd dla ludzi dzięki energetyce rozproszonej i prosumenckiej, to także tańsza energia dla gospodarki. Ale nie tylko. To także ochrona środowiska i naszego miejsca na ziemi przed degradacją, to czyste powietrze i zdrowie naszych dzieci. To myślenie nie tylko o dobrobycie, ale też dobrostanie Polaków, w dodatku w perspektywie wykraczającej daleko poza kilka kadencji rządu i parlamentu.

A czym jest zakotwiczenie w UE?

To odbudowa wiarygodności i zszarganej przez PiS reputacji Polski nie tylko w Europie, ale w świecie. Dzisiaj mamy ku temu niezwykłą sposobność. Polacy są podziwiani przez cały świat za to, co robią dla uchodźców z Ukrainy. Żeby jeszcze tylko rząd dorównał obywatelom w rzeczywistym, a nie deklaratywnym, patriotyzmie i odpowiedzialności! Tymczasem PiS kręci i chachmęci w zakresie praworządności: nieuznawanie wyroków TSUE, olbrzymie kary za Izbę Dyscyplinarną, zrujnowanie niezawisłości sędziów i Trybunału Konstytucyjnego, a w konsekwencji brak wypłat z KPO to codzienność Polski pod rządami PiS.
Wybór jest prosty: albo wybieramy Unię nie tylko jako wspólnotę interesów, ale także jako system wartości, albo jesteśmy jak Węgrzy, czyli stajemy się sojusznikami, a w przyszłości ofiarami, Putina. Ostatnie wypowiedzi Kaczyńskiego pokazują, że on już dokonał wyboru, niestety innego niż w zdecydowanej większości chcieliby Polacy. Bo jak inaczej rozumieć słowa: „No dosyć tego dobrego.”? To już nie tylko deklarowana ostentacyjnie i szkodliwa dla polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorstw niechęć przystąpienia w pewnej, ale jednak określonej, perspektywie do strefy euro. To wypowiedziana wprost przez lidera partii rządzącej niechęć do Unii Europejskiej w ogóle. I właściwie nie ma tu zaskoczenia, Kaczyński potwierdził tylko to, co od wielu lat słyszymy z ust Andrzeja Dudy czy posła Suskiego.

I na koniec fundament ostatni, nie mniej ważny.
Przytoczę tu słowa wieloletniego byłego już dyrektora departamentu makroekonomicznego w Ministerstwie Finansów dra Sławomira Dudka:
„Z badań ekonomicznych jednoznacznie wynika, że kraje o wysokim poziomie kapitału społecznego (zaufania do państwa i jego przyszłości) zdołały przełamać pułapkę średniego dochodu, notują wysoki wzrost gospodarczy i są zaawansowane technologicznie. Osiągnięcie poziomu najlepiej rozwiniętych, innowacyjnych gospodarek wymaga więc przyspieszenia akumulacji kapitału społecznego w Polsce.”
Problem w tym, że rządzą nami ludzie, dla których ostry podział społeczeństwa i wykopanie rowu nienawiści pomiędzy wyborcami PiS i resztą społeczeństwa jest sposobem na wygrywanie wyborów. Kłamliwymi hasłami o „zamachu smoleńskim”, „Polsce w ruinie”, „szalejących mafiach vatowskich”, „kradzieży środków z OFE” wprowadzili do polityki polskiej niespotykaną dotąd wrogość i nienawiść. Jak prowadzić normalną debatę, gdy nazywają cię mordercą i złodziejem? Jakich środków użyć dzisiaj, żeby odkłamać 7 lat szczucia i opluwania przeciwników politycznych, a przede wszystkim Platformy Obywatelskiej i jej lidera? Jak odbudować zaufanie pomiędzy nami? Mamy przecież jedną Polskę i nie tylko musimy, ale przecież chcemy w niej mieszkać.

Wartością tego Planu jest, że pozwoli wyjść Polsce z inflacji i kryzysu jak najmniejszym kosztem dla ludzi, nie obarczając ich dodatkowymi wyrzeczeniami.Tylko silna, konkurencyjna i nowoczesna gospodarka, przyniesie społeczeństwu prawdziwy dobrobyt – stabilny i długotrwały, a nie pozorny i krótkotrwały, wynikający jedynie z dobrej koniunktury.

Potrzebujemy tego Planu jak kania dżdżu, bo on w krótszej, ale także dłuższej perspektywie, wyprowadzi Polskę na prostą ze ślepego zaułka, w jaki wepchnęły ją rządy PiS.

Dodatkowym plusem jest to, że taki Plan może połączyć wszystkie demokratyczne partie opozycyjne. Nasi koalicjanci z KO, liderzy PSL, Polski 2050, Nowej Lewicy i PPS-u bez wahania mogliby się przecież pod nim podpisać.

Jest tylko jedna duża partia, która – z przyczyn ideologicznych i fundamentalnych dla niej – nie jest w stanie takiego Planu zaakceptować, nie mówiąc o realizacji, bo do tego potrzebne są jeszcze kompetencje. To Prawo i Sprawiedliwość.

PiS nie odblokuje pieniędzy z KPO, bo niezależne sądy to koniec bezkarności dla ich działaczy; nie chce transformacji, bo stawia wyłącznie na węgiel, nieważne nawet czy krajowy czy importowany z Rosji, dlatego zablokował OZE 6 lat temu; nie chce być częścią wspólnoty, jaką jest UE, bo musiałby zrezygnować z autorytarnej, nacjonalistycznej i homofobicznej wizji państwa, którą wciela w życie od 7 lat. I wreszcie nie zależy mu na budowie kapitału społecznego, bo podzielonym i skłóconym społeczeństwem łatwiej manipulować.

To dlatego, gdy pytają nas, co zrobić, żeby opanować inflację, odpowiadamy: po pierwsze odsunąć PiS od władzy.

Powrót

Ostatnio dodane aktualności

19 lipca 2022

Po pierwsze odsunąć PiS od władzy, czyli jak opanować inflację.

Od kilku tygodni politykom wszystkich partii zadawane jest pytanie, jak zamierzają…

Czytaj dalej
15 czerwca 2022

Obligacje Premiera Morawieckiego, czyli „a dziad wiedział, nie powiedział…”

Od kilku dni wolne media mówią o obligacjach M. Morawieckiego, zadając…

Czytaj dalej
11 maja 2022

„Chcemy aby”, czyli konferencja Premiera Morawieckiego

Premier Morawiecki w sposób „kompleksowy” przedstawił wczoraj dokładnie to samo, co…

Czytaj dalej
1 maja 2022

Kawa na ławę

Podpisaliśmy kontrakt do 2022 roku dlatego, że rząd PO-PSL w ciągu…

Czytaj dalej
28 kwietnia 2022

Wielokrotnie przestrzegaliśmy PiS

Przed tym, że lato konika polnego kiedyś się skończy przestrzegaliśmy PiS…

Czytaj dalej