10 lipca 2020

O wiarygodności, czyli skąd Rafał Trzaskowski weźmie pieniądze na swoje obietnice.

W każdej kampanii wyborczej nieodłączne od obietnic są pytania o to, skąd wziąć na nie pieniądze? Najważniejsza obietnica Rafała Trzaskowskiego na dzisiaj, kluczowa dla realizacji wszystkich kolejnych, to uratować polską gospodarkę przed kryzysem. Żeby uratować naszą gospodarkę przed kryzysem, a polskie firmy przed upadłością trzeba mieć plan! I Trzaskowski go ma. Nie na slajdach, tylko w sercu i w głowie.

Co trzeba zrobić, żeby ogromne trudności, jakie przeżywają dzisiaj pracodawcy i pracownicy nie zamieniły się w długotrwały kryzys? Co trzeba zrobić, żeby lęk o miejsce pracy, własną firmę, przyszłość naszych dzieci, zamienić na pewność jutra?

Po pierwsze: Musimy ukrócić okradanie państwa, bo okazało się, że miliony zł. nagród, co „im się należały”, to był tylko niewinny wstęp.
Bo później była mafia Vatowska wprowadzona do Ministerstwa Finansów i hotel na godziny, a szeryf okazał się złodziejem.

Nastał czas setek działaczy partyjnych w spółkach skarbu państwa, którzy uwłaszczyli się na majątku wspólnym, jak wcześniej działacze PiSu na SKOKach. Oni zarabiają, a podatnicy tracą. Wartość spółek zarządzanych przez niekompetentnych nominatów z PiS od wyboru Prezydenta Dudy do czasu pandemii spadła o prawie 100 mld zł, a poziom inwestycji zamiast rosnąć do 25% PKB, jak zakładał SOR, spadł poniżej poziomu z trudnych czasów kryzysu, gdy rządziła PO.
W końcu wpadli też na pomysł, że można zarobić na lęku Polek i Polaków i przyszedł czas respiratorów od handlarza bronią i maseczek od kolegi ze stoku.

Po drugie: Żeby trudności gospodarcze spowodowane epidemią nie przerodziły się w głęboki i długotrwały kryzys, potrzebujemy pieniędzy z UE. Żeby wynegocjować środki unijne tak duże, jak zrobiliśmy to dla obecnej perspektywy finansowej, musimy mieć wśród naszych partnerów unijnych przyjaciół. Musimy być wobec nich uczciwi i lojalni, wtedy oni będą tacy wobec nas. Musimy chcieć też zielonej, a nie czarnej Polski, Polski z czystym powietrzem, bo taki jest Zielony Ład i ogromne pieniądze do wykorzystania przez Polskę. A PiS wciąż stawia na węgiel, w dodatku rosyjski!

To, co nieuchronnie nastąpi, to także powiązanie środków unijnych z praworządnością. Nie wiadomo jeszcze jak bardzo, ale ten proces się toczy i ma poparcie wśród większości państw UE. Dlatego potrzebny jest prezydent, który będzie stał na straży praworządności i nie podpisze ustaw łamiących naszą konstytucję.

Po trzecie: Dzisiaj utrzymanie miejsc pracy i polskich firm państwo musi wziąć na swoje barki. Rządy PiS doprowadziły do tego, że każdą złotówkę na tę pomoc musimy pożyczyć, bo nie mamy żadnej poduszki finansowej. I nie ma wyjścia, trzeba to zrobić! Ale żeby bezpiecznie pożyczać pieniądze, państwo musi mieć pewność, że będzie mogło je oddać, a koszt obsługi długu nie będzie jednym z najwyższych w Europie, jak jest obecnie. To jest możliwe tylko wtedy, gdy przedsiębiorcy chcą inwestować swoje pieniądze, bo tylko wtedy gospodarka się rozwija, a w budżecie są środki na utrzymanie programów socjalnych, takich jak 500+, a także na spłacanie zaciągniętych długów.
A w czasach rządów PiS przedsiębiorcy boją się inwestować, bo nie wiedzą, czy w nocy nie zmieni się prawo, czy nie wzrosną koszty pracy, czy nie wprowadzą nowej daniny, mówiąc, że to nie jest żaden podatek albo, że ten podatek na zdrowie, a tamten na niepełnosprawnych. Trzaskowski gwarantuje, że nie podpisze żadnej ustawy, która podwyższa podatki, ani ustawy, która nie będzie poddana konsultacjom społecznym i nie będzie w niej odpowiednio długiego vacatio legis, czyli okresu, w którym firma przygotowuje się na nowe prawo.

KONKLUZJA: skąd wziąć pieniądze na pomoc firmom, 500+ i na rozwój?
1. Ukrócić okradanie państwa przez rządzących.
2. Wynegocjować jak największe środki z UE, także z Zielonego Ładu.
3. Zapewnić stabilność prawa, bo to gwarantuje przedsiębiorcom bezpieczne inwestowanie swoich pieniędzy i rozwój firm, a pracownikom miejsca pracy.

Powrót