15 marca 2012

Niewiedza czy hipokryzja Prezesa?

Dopiero co opadł kurz po słowach Waldemara Pawlaka o państwowych emeryturach. Zarówno święte oburzenie jednych, jak podziw dla szczerości wicepremiera innych, przelały się przez media i przycichły, bo takie jest prawo newsa. Ale emerytury to wciąż gorący temat, więc ludzie mówią, a że Polska to wolny kraj, więc każdy mówi, co mu się podoba.
I tak po Waldemarze Pawlaku, który nie wierzy w państwowe emerytury z ZUS, Danuta Wałęsowa uznała, że za troje dzieci, należy się kobiecie, nawet jeżeli nie przepracowała zawodowo ani jednego dnia, państwowa emerytura, a Piotr Duda (Solidarność) poszedł dalej i za genialny uznał pomysł referendum, bo przecież referendum to prawdziwe święto demokracji!
Najdalej poszedł oczywiście Prezes, choć z Placu Trzech Krzyży do Kancelarii Premiera nie jest daleko. Jarosław Kaczyńskiego postanowił zorganizować marsz przeciwko rządowi. Niestety był to marsz przeciwko Polsce i Polakom.
I nie wiem tylko, czy zachowanie Prezesa wynika z niewiedzy, czy cynizmu? Jeśli z niewiedzy o systemach emerytalnych, demografii, ekonomii, rynku pracy, nowoczesnym państwie, to bardzo źle! Lider dużej partii  i były premier musi mieć choćby ogólną wiedzę w tych obszarach, inaczej jest szarlatanem, a nie politykiem! Ale jeśli Prezes wie, to, co wiedzą wszyscy racjonalni i rozsądni ludzie w naszym kraju i w innych krajach Europy, i mimo to chce “zagospodarować” negatywne emocje społeczne, zrozumiałe w kontekście niepopularnych, choć koniecznych reform, to jest jeszcze gorzej!  To znaczy, że jest hipokrytą z ustami pełnymi patriotycznych frazesów!
Zakładając wersję o niewiedzy, proponuję edukację! Tyle się mówi o LLL (Lifelong learning), programie 50+, szkoleniach dla osób starszych. Może zaawansowani wiekiem liderzy polityczni (Kaczyński, ale także Miller)  powinni brać udział w tych programach i doskonalić się?  Może wtedy nie przychodziłyby im do głowy pomysły w stylu referendum w sprawie emerytur. Można też uczyć się na dziesiątkach debat z udziałem ekspertów. Jedna z nich odbyła się dzisiaj w Pałacu Prezydenckim, ale nie widziałam tam żadnego z Panów. Trzy godziny dyskusji o prawdziwych zagrożeniach, o zadaniach dla państwa, przedsiębiorców i wreszcie nas samych – obywateli wolnego demokratycznego kraju – zatroskanych o przyszłość swoją i swoich dzieci.  Bo wolność to odpowiedzialność. Czy to nie są słowa Jana Pawła II? I dlaczego PiS tych słów nie rozumie?
Jeśli to cynizm, to lekarstwa nie ma. Można tylko za Stefanem Niesiołowskim mieć nadzieję, że szkodnicy polityczni muszą kiedyś zejść ze sceny i warto zrobić wszystko, aby to przyspieszyć, tym bardziej, że jedno zdanie Prezesa z demagogicznego przemówienia było prawdziwe: Polsce nie jest do śmiechu. Co prawda, to prawda, słuchając Prezesa, nie jest człowiekowi do śmiechu!

iza leszczyna

Powrót