8 maja 2012

Czy dobry dziennikarz musi być jak Kłapouchy?

Dziennikarz sportowy Tomasz Zimoch dał dzisiaj lekcję optymizmu redaktorowi Jarosławowi Kuźniarowi. Tematem było, jak łatwo się domyślić, Euro 2012. Pan Redaktor kontestował drogi, koleje, przewidywane korki i utrudnienia, piosenkę “Ko, ko, ko, ko”, murawy na stadionach, także zachowanie kibiców.
W demokratycznym kraju media to czwarta władza, która ma patrzeć na ręce rządzącym, i dobrze, że bywa w tym dociekliwa, a nawet uciążliwa. W PRL-u władza byla cenzorem mediów, a dzisiaj to wolne media są “cenzorem”dla władzy. Tak ma być. Ale czy to znaczy, że dziennikarz ma być wiecznie niezadowolonym “Kłapouchym”? (dla tych, co bliżej im do “Smerfów”niż “Kubusia Puchatka” Kłapouchy to taki Smerf Maruda).
Niewybudowane autostrady wywołują nasze niezadowolenie, wybudowane zbyt szybko, bez należytej staranności, wywołują oburzenie, więc chyba lepiej być niezadowolonych niż oburzonym. Pamiętajmy o tym, że nie da się w cztery lata z kawałkiem nadrobić zaległości z kilkudziesięciu lat! Nie można zapominać o obiektywnych okolicznościach – kryzysie, ktory sprawił, że banki niechętnie pożyczały pieniądze i wielu potencjalnych inwestorów odpadło. To, że polskie drogi wciąż nie są takie jak niemieckie, to nie wina Tuska, tylko tego, że wciąż jesteśmy na dorobku, że gonimy Zachód, co więcej doganiamy, ale potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Zniecierpliwienie i malkontenctwo nie pomagają!
Być może Platforma Obywatelska rozbudziła nadzieje i oczekiwania większe, niż jesteśmy w stanie zaspokoić, ale czy bez tego optymizmu i wiary, że się uda, bylibyśmy dzisiaj w miejscu, w którym jesteśmy?
Przecież, i powtarzają to wszyscy, nawet Pan Redaktor (tu uśmiech dla Pana Jarka Kuźniara:)), gdyby nie pozytywne nastroje Polaków, które przekładają się na rozwój gospodarki, nie bylibyśmy zieloną wyspą.
Konkludując, myślę, że misją mediów jest punktowanie polityków, ale za winy zasłużone, a nie wymyślone. A misją mediów tuż przed Euro 2012 jest budowanie pozytywnej atmosfery wokół tej imprezy. Jeśli do samego końca będziemy narzekać, to trudno o entuzjazm 9 czerwca. A w końcu i tak, to co zapamiętają kibice z innych krajów, to nasza postawa wobec nich, życzliwość, gościnność i uśmiech na twarzy. Będzie dobrze;))))

p.s. Właśnie przed chwilą Paweł Graś na konferencji prasowej powiedział, że 80% inwestycji infrastrukturalnych udało się zakończyć przed Euro 2012, 20% nie zrobimy na czas. Dodał też, że 13 drużyn piłkarskich wybrało Polskę na miejsce swojego pobytu ze względu na dobre warunki, w tym infrastrukturalne, a tylko 3 Ukrainę. Tak więc głowa do góry, Panie Redaktorze;)))

iza leszczyna

Powrót