Witam na stronie :: Izabela Leszczyna
  Dzisiaj mamy :: wtorek, 06-01-2009 r.
  Start
Menu główne
Start
Program
Niecodziennik
Galeria
O mnie
Publikacje
Mój dzień
Napisz do mnie
Moje wiersze
Młodzi Demokraci
List w sprawie Wałęsy
Inne menu
W Sejmie
Linki
Szukaj
Nagłówki RSS
Mapa serwisu
Nagłówki RSS
Statystyka
odwiedzających: 245536
Gościmy
3 stycznia 2009
A teraz budżet Częstochowy.
Planowany stan zadłużenia miasta na koniec 2009 roku wyniesie 348 471 279 zł, co stanowić będzie 46,9% prognozowanych dochodów, jeśli dodamy do tego 54 mln długu szpitala miejskiego (miasto musi go przejąć, żeby szpital mógł się przekształcić w spółkę) to otrzymamy  kwotę  402 471 279 zł. A to stanowi  ponad 54 %. Mamy szczęście, że nie jest to 60%, bo wtedy nie moglibyśmy przekształcić szpitala, nawet w optymistycznym wariancie spłaty zadłużenia przez państwo, nie sądzę bowiem, żeby Prezydent zgodził się na przejęcie długu, którego skutkiem jest zarząd komisaryczny miasta. Myślę jednak, że prawdziwym problemem Częstochowy jest nie to, że niepokojąco zbliżamy się do zadłużenia  60% dozwolonego ustawą, ale to, że zadłużamy to miasto bez sensu, to znaczy nie realizujemy żadnych konkretnych celów, a przecież  kredyt jest dopuszczalny tylko jako środek na inwestycję, a my w 2009 roku mamy zamiar zaciągać kolejny kredyt na pokrycie deficytu. To tak, jakbyśmy w naszym domowym budżecie zaciągali jeden kredyt, żeby  spłacić drugi. Zwykle nazywamy to spiralą zadłużenia i szczerze mówiąc dziwię się, że Prezydent ma tak dobry nastrój. Nie wiem, czy to braki w ekonomicznym wykształceniu, czy w wyobraźni?  A może doradcy ds. gospodarki i finansów zawodzą?

Dlaczego zatem PO poparło ten budżet? Powody są co najmniej dwa:

1.    Na pierwszej sesji budżetowej nasz Klub postawił warunki, pod jakimi zagłosuje za budżetem. To były ważne inwestycje drogowe; chcieliśmy pokazać, że taki musi być kierunek rozwoju miasta, że trzeba wreszcie ruszyć z zapowiadaną latami budową przebicia ze Śródmieścia do Legionów, że trzeba udrożnić Częstochowę, żeby kierowcy nie musieli przeklinać pod nosem, stojąc w korkach. Prezydent te warunki przyjął – to wszystko. Słowo ważniejsze niż złoto! Może Klub mógł postawić ostrzejsze warunki? Może, ale ważniejszy był drugi argument:

2.    DK1 – bo, żeby Częstochowa miała szansę na unijne pieniądze na tę inwestycję, to musi złożyć poprawny formalnie wniosek do konkursu, a jednym z załączników jest uchwała budżetowa na dany rok wraz z Wieloletnim Planem Inwestycyjnym, obejmującym co najmniej okres realizacji projektu oraz dokumenty potwierdzające dysponowanie środkami na współfinansowanie. I to jest najważniejszy powód, dla którego budżet, wraz z zadaniem „Przebudowa skrzyżowania DK1 z al. Jana Pawła II”  musiał być przyjęty. Niestety w polityce funkcjonuje coś, czego nie lubimy, a co nazywamy „mniejszym złem”:(

Oskarżanie Platformy o poparcie dla budżetu w momencie, gdy nasze strategiczne poprawki zostały przyjęte,  jest niepoważne, głosowanie przeciwko byłoby w tej sytuacji schizofrenią, a my jesteśmy uczciwą i konstruktywną opozycją, a nie awanturnikami. Na ostatniej sesji okazało się, że opozycją skuteczną, ale to nie jest wada:)
Mówienie o jakiejś koalicji Wspólnoty z PO to bzdura, Platforma musi wygrać wybory prezydenckie w Częstochowie, ale nie chcemy stosować metody „im gorzej, tym lepiej”, tę pozostawiamy Lewicy, nam za bardzo zależy na tym mieście, bardziej niż na władzy.

iza leszczyna

Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...

 
Comments

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...



Strona 1 z 0 ( 0 komentarzy )
©2006 MosCom

Dodaj swój komentarz do tego artykułu...29 listopada 2008 ...

Wpisz komentarz poniżej.

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie - to informacja od administratora

 

Valid XHTML 1.0 Transitional Valid CSS!