25 października 2011

Babskie gadanie i transseksualiści

Mężczyźni od lat przynosili do domu mamuta, a my miałyśmy go tylko posolić i podać. Dlatego właśnie wiele lat temu panowie zdecydowali, że polityka będzie domeną mężczyzn, bo jest przecież czymś w rodzaju walki. Nie z mamutem co prawda, ale walki o władzę, która pozwala realizować programy, mające uszczęśliwić ludzkość. Jednocześnie przez lata utrwalili stereotyp kobiety jako słabej płci, co to plotkuje, nie potrafi dotrzymać tajemnicy, jest zbyt emocjonalna. A mężczyzna oczywiście wprost przeciwnie: milczący, dyskretny, racjonalny.
Jeśli przyjmiemy, że taki obraz jest prawdziwy, mogłoby to znaczyć, że w polskiej polityce nie tylko Pani Anna jest transseksualistą. Bo jak inaczej wytłumaczyć taśmy Gudzowatego z rozkosznie plotkującym premierem Oleksym, książkę Palikota ujawniającą szczegóły prywatnych rozmów, czy ostatnią rewelację:  komentarz europosła Cymańskiego do sytuacji w PiS, który miał być “niewinnym plotkowaniem” poza oficjalnym obiegiem, a stał się newsem medialnym i pierwszym pomrukiem burzy w partii Jarosława Kaczyńskiego?
Czy tak zachowują się poważni faceci, mający ambicję decydować o losach Polski? To mają być przeszli/przyszli mężowie stanu? Najlepszym wytłumaczeniem byłoby przyznać, że kiedyś byli kobietami, stąd ich niedoskonałość!
Na tym smutnym tle wyróżnia się poseł Kalisz. Ten brzydzi się ujawnianiem prywatnych rozmów, za to z upodobaniem mówi cały czas o sobie. Ale egocentryzm nie jest cechą typowo kobiecą, dlatego poseł Kalisz to z pewnością stuprocentowy mężczyzna!

izabela leszczyna

Powrót