31 sierpnia 2011

30 sierpnia 2011 r. – Sprytny PiS?

Marcin Wolski  powiedział w TVN 24 rzecz, w mojej ocenie, straszną. Fakt, że PiS odmówił udziału w debatach (jako jedyna partia reprezentowana w sejmie) satyryk skomentował jako sprytny zabieg przedwyborczy i (jeśli dobrze zrozumiałam intencje autora, a sądzę, że tak) nawet tę decyzję pochwalił. Wolski dokonał następującej analizy logiki, jaką kierował się PiS: bez szansy na wysłuchanie debat nieprzekonany elektorat takim pozostanie, czyt. nie pójdzie głosować, a wtedy, przy dość wyrównanym poziomie twardych elektoratów Po i PiS, o wyniku wyborów może zdecydować wyjęty w ostatniej chwili królik z kapelusza, czyt. dziadek z Wermachtu.
Czy to możliwe, aby w Polsce XXI wieku, po ponad 20 latach demokracji, ktoś publicznie pochwalał cynizm i tchórzostwo? Co więcej, manipulację i oszustwo nazywał pragmatyką polityczną!!!
Nie od dziś wiadomo, że wiara w to, że uczciwość i kompetencje zawsze zwyciężają, jest naiwnością. Wiadomo też, że unikanie debaty przez kandydata na prezydenta w kampanii samorządowej  w Częstochowie nie przeszkodziło mu, a może nawet pomogło, zwyciężyć. Jednak, jako uczestnik życia politycznego i wyborca jednocześnie, poczułam ogromny niesmak. Słowa Marcina Wolskiego, który dzisiaj jest przecież znanym publicystą i felietonistą (Gazeta Polska, Wprost), brzmiały tak, jakby demokracja polegała na tym, że kilku facetów siada w Centrum Programowym i zastanawia się, jak można ograć Polaków! Okazuje się, że słowa Jacka Kurskiego sprzed kilku lat: “Ciemny lud to kupi” są w Pisie wciąż obowiązującym credo! Smutne

Powrót