30 marca 2011

30 marca 2011 r. – Logika, prakseologia i Mickiewiczowski Zaścianek

Co tam Panie w polityce? PR trzyma się mocno, choć jest niewysokiego lotu.
Od wczoraj mamy dwa sztandarowe przykłady:
1. SLD-owski pomysł na odwołanie ministra Rostowskiego za wysokie ceny paliw, wzrost cen żywności i wysoki dług publiczny.
2. Zjednoczone siły obrońców OFE, na których czele stanął (zamiast Profesora Balcerowicza) inny Profesor – Jerzy Stępień i ich apel do Senatu i Prezydenta o skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

O co chodzi SLD? Otóż wniosek o wotum nieufności dla ministra musi zawierać uzasadnienie, więc posłowie SLD już wczoraj na stacji benzynowej (to taka nowa świecka tradycja show politycznego w sklepach i na stacjach) powiedzieli, co wiedzieli: że trzeba wsłuchiwać się w głos społeczeństwa i obniżyć akcyzę na paliwo, a w ogóle to trzeba odwołać ministra, bo dług publiczny jest za duży.
I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że pierwsze oczekiwanie  – obniżka akcyzy (czyli mniejsze wpływy z podatku) muszą zwiększyć, a nie zmniejszyć dług publiczny. Kiedyś na studiach, nawet humanistycznych,  uczono logiki, ale chyba posłowie Lewicy kończyli inne uczelnie. A może chodziło tylko o to, aby być na wszystkich kanałach telewizyjnych i rozpoczynać wszystkie newsy? Do tego nie potrzeba żadnej logiki, a nawet im jej mniej, tym dla mediów lepiej, bo śmieszniej i oglądalność wzrasta.
Gorzej jest z Profesorem Jerzym Stępniem, bo to przecież sędzia Trybunału Konstytucyjnego w latach 2006-2008,  a więc autorytet formalny Profesora sugeruje, że wie, co mówi. Niestety jest inaczej:(( Pan Profesor stwierdził: “uzasadnieniem reformy OFE jest naprawa systemu emerytalnego, choć rząd przyznaje, że celem jest poprawa sytuacji finansów publicznych. Taka rozbieżność stawia pod znakiem zapytania zasadę zaufania do państwa i stanowionego prawa. Jest to wprowadzanie obywateli w błąd i złamanie konstytucji.”
Hmm…, nie jestem profesorem, ale i bez tego tytułu, poddając intelektualnej analizie  powyższe słowa, muszę stwierdzić, że tej próby nie wytrzymują.
Jerzy Stępień mówi, że można albo naprawiać błąd w systemie emerytalnym, albo poprawiać stan finansów państwa, tak jakby miały to być działania wzajemnie się wykluczające. Czyżby Pan Profesor też nie miał logiki na studiach? Niemożliwe, bo jest prawnikiem! Może warto poczytać coś z prakseologii, żeby dowiedzieć się, że każde działanie ludzkie jest tym sprawniejsze, im więcej celów można osiągnąć w wyniku jego podjęcia!
Zaufanie do państwa – przy okazji debaty o OFE – szwanku chyba jednak nie poniesie, ale do kompetencji kilku profesorów – raczej tak.
Ale co tam logika, co tam rozum, co tam kompetencje, odpowiedzialność i elementarna uczciwość w debacie politycznej! PJN natychmiast pochwyciło genialną myśl profesorską i ogłosiło: oddajemy ustawę do Trybunału!

Trudno oprzeć się wrażeniu, że politycy opozycji są jak mieszkańcy Zaścianka z “Pana Tadeusza”: bezkrytyczni, łatwo ulegający manipulacji mediów i “autorytetów”, podatni na czyjeś sugestie, a przede wszystkim chętnie chwytający szable w dłoń z okrzykiem: “Hajda na ….(tu proszę wstawić nazwisko dowolnego ministra;) !”

iza  leszczyna

Powrót