30 grudnia 2010

30 grudnia 2010 r. – Podobanie się wszystkim nie jest zajęciem dla polityków

Konstatacja po dzisiejszej sesji Rady Miasta Częstochowy jest dość smutna:((
1. Wystąpienie Prezydenta Matyjaszczyka zakończone nieprawdziwym zarzutem wobec Marszałka Województwa Śląskiego, że mógł, ale nie wyraził zgody na zakup dodatkowego tramwaju, choć przetarg okazał się korzystniejszy dla miasta i pozostały niewykorzystane środki finansowe.
Czy Prezydent nie zna przepisów dotyczących dysponowania środkami unijnymi? A jeśli sam nie zna, to czy nie powinien mieć merytorycznych współpracowników, którzy mu je wyjaśnią? Wiceprezydenci okazali się raczej partyjnym desantem z województwa śląskiego niż profesjonalnymi menadżerami? Szkoda, bo przecież miało być merytorycznie i fachowo;(
Chyba, że Prezydent z premedytacją okłamał radnych i częstochowian, bo myśli, że atakując Marszałka z PO wzmacnia swój kapitał polityczny? Ale czy na pewno Prezydent Matyjaszczyk powinien być kalką Prezydenta Wrony? Po co na pierwszej merytorycznej sesji zaatakował Marszałka, sugerując jego niechęć do Częstochowy? Czy nasz nowy Prezydent nie mógłby wyzwolić się z kompleksu “nielubianej Częstochowy” i wziąć się do pracy w warunkach, jakie są tu i teraz? Możliwości jest bardzo wiele, trzeba tylko mieć prawdziwą wizję swojego miasta. No i trzeba mieć odwagę wyrażania własnego zdania, bo, jak mówiła Margaret Thatcher “Podobanie się wszystkim nie jest zajęciem dla polityków”.
2. Wystąpienie nowego posła ziemi częstochowskiej Jacka Kasprzyka to mieszanka, w skład której wchodzą: wybujałe ego i słowa, słowa, słowa, mające przykryć brak działań. Szkoda, bo “lewicowa wrażliwość”, o jakiej często mówi Jacek Kasprzyk,  mogłaby stać się podstawą do realnej i pożytecznej pracy w sejmie.
3. Wystąpienie byłego Prezydenta – radnego Tadeusza Wrony to propaganda w najczystszej postaci: formułujmy ostre stanowiska, oskarżajmy Warszawę i Katowice za niepowodzenia Częstochowy. To stara i znana, niestety nieskuteczna,  piosenka obu kadencji odwołanego Prezydenta Wrony. Szkoda, że w te buty chętnie wskoczył Krzysztof Matyjaszczyk:((

Jest jednak światełko w tunelu i muszę oddać sprawiedliwość nowemu Prezydentowi. Po moim wystąpieniu, sugerującym nienapastliwą formę Stanowiska Rady Miasta wobec budowy autostrady A1, zaproponował zmianę wyrazu “domagamy się” na “postulujemy”. Semantycznie to samo, ale brzmi inaczej, a o to zwykle w dyplomacji chodzi;)

Zawiodłam się jednak, gdy po formalnym wniosku o rozszerzenie sesji o punkt – prezentacja programu nowego Prezydenta, sam Prezydent nie odniósł się do tej propozycji, która co prawda przepadła w głosowaniu, ale została postawiona i należało radnym powiedzieć, kiedy mogą spodziewać się rzeczowego programu, do którego można by odnieść się merytorycznie i odpowiedzialnie zapewnić Prezydenta o naszym (platformianym) poparciu i pełnej współpracy dla dobra miasta. Niepoważne bowiem jest powtarzanie wkoło i do znudzenia hasła wyborczego (nota bene skradzionego Platformie, ale niech już będzie;) byleby za nim stało coś prawdziwego) i zapraszanie do jego wspólnej realizacji. Dopóki Przezydent nie przedstawi poważnego planu działania dla Częstochowy, nie wiemy, czy chce obudzić dobrą czy złą energię z czasów Prezydenta Marasa. Jeśli dobrą, deklaruję w imieniu swoim i całej Częstochowskiej Platformy Obywatelskiej, że zrobimy wszystko, by mu pomóc, ale nie potrzebujemy do tego wiceprezydenta, tym bardziej, że naszą rolę sam Prezydent określił w pierwszym wywiadzie dla GW: chce nas wysyłać do ministrów i marszałka.

Powinnam chyba powiedzieć: Panie Prezydencie, Izabela Leszczyna melduje gotowość do pracy na rzecz Częstochowy, nawet w charakterze chłopca (raczej dziewczynki) na posyłki i nie oczekuje za to żadnych stanowisk dla  członków Platformy Obywatelskiej ani z Częstochowy, ani z Bielska-Białej, ani z Zagłębia. Naprawdę:))


iza leszczyna

Powrót