28 listopada 2010

28 listopada 2010 r.

Polityka nie jest brudna, polityka jest taka, jak ludzie, którzy ją uprawiają. Kampania też nie musi być rodem z “Poniedziałku”. Można powiedzieć: jaki kandydat, taka kampania.
Może być uczciwie, inteligentnie i pozytywnie, ale może być kłamliwie, prymitywnie i negatywnie. Bo:

w gruncie rzeczy (…) to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia (…)

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy

dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Dawno nie oglądałam Shreka, więc proszę przypomnijcie mi, co Fiona robiła z płazami?

Powrót