13 maja 2011

13 maja 2011 r. – Poltycy muszą być bliżej ludzi niż krzyża.

Wolałabym w mediach komentować przyjętą dzisiaj przez sejm ustawę, która zapewni czystość w naszych gminach i to, że “sprytniejsi” z nas nie będą podrzucać śmieci do sąsiadów.
Wolałabym mówić o tym, że bez telewizyjnego show, typowego dla poprzedniej ekipy, bez ziobrowych gwoździ do trumny i nagrań z wyprowadzania o świcie lekarzy w kajdankach, złapaliśmy groźnego bandytę, poszukiwanego od 10 lat – “Szkatułę” odpowiedzialnego za rozboje, uprowadzenia, handel narkotykami.
Wolałabym dyskutować o pozytywnej opinii Komisji Europejskiej, która polski plan ograniczania deficytu i konsolidacji finansów publicznych uznała dzisiaj za wystarczający i gwarantujący bezpieczeństwo finansowe naszemu krajowi.
Wolałabym, ale sympatyczna Pani Redaktor “Wydarzeń” z Polsat News poprosiła mnie o komentarz do….no właśnie, do żenującej rozmowy posłanek PiSu o posłance Kluzik-Rostkowskiej z PJN. Musiałam skomentować słowa o lansowaniu się w Tv i leserstwie podczas prac w komisjach.
Polityk zawsze musi mieć odpowiedź. Odpowiedź na wszystko. Ale co powiedzieć o tym, że grupa posłów od kilku tygodni zajmuje się przede wszystkim sobą, a nie sprawami publicznymi? Zajmuje się listami, z których można startować do sejmu. Czy to jest istota polityki? To jest temat, którym warto zajmować czas antenowy? Łatwo później narzekać na poziom debaty publicznej! Znamienne jest to, że w tym wstydliwym chocholim tańcu o swoje być albo nie być biorą udział posłowie, którzy przez lata tkwili w Prawie i Sprawiedliwości, a kilka miesięcy temu doszli do wniosku, że w tej grotesce nie sposób już uczestniczyć.
Miało być pięknie, ale nie jest. Niektórzy skruszeni wrócą do Prawa i Sprawiedliwości, inni – z większym poczuciem honoru, a może i humoru:) będą woleli pozostać poza sejmem, ale też poza podejrzeniem o polityczny koniunkturalizm. Wyboru w zasadzie nie ma poseł Kluzik-Rostkowska, która już raz, wspólnie z Prezesem, próbowała oszukać Polaków w kampanii, wmawiając nam, że traumatyczne przeżycie zmieniło Jarosława Kaczyńskiego. Teraz musi być wierna PJN, którego jest przecież autorką. Bo podwójna zdrada to już recydywa.
A w ogóle tematem rozmowy w Polsat News miała być kampania wyborcza PiS, bo Prawo i Sprawiedliwość wyrusza w Polskę! Po co? Żeby rozmawiać z ludźmi! Rozumiem, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości muszą dowiedzieć się, co słychać w codziennym życiu Polaków i jakie są ich problemy. Muszą się dowiedzieć, bo przez ostatni rok stali pod krzyżem zamiast z ludźmi!
Dlatego teraz skrzętnie wypełnią instrukcję Prezesa i wyruszą na podbój polskich miast i wsi:)
Powodzenia! Tylko, skoro tak zależy im na dotarciu do jak największej liczby wyborców, to dlaczego nie chcą dwudniowych wyborów?

iza leszczyna

Powrót