29 maja 2021

Mateusza Morawieckiego “Sny o potędze”, czyli wielka katastrofa SOR

Ostatnio znowu głośno zrobiło się o niewybudowanym promie i zardzewiałej stępce. Niestety ta symboliczna już stępka to nie jedyny niewypał Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Dlatego, w czasie gorącej dyskusji o tzw Nowym, czy Polskim Ładzie, warto przypomnieć, jakie są efekty poprzedniego planu Premiera Morawieckiego. Co zostało z flagowych projektów inwestycyjno-innowacyjnych pierwszej kadencji rządu PiS?

Podsumowania realizacji Strategii podjęli się ekonomiści Ludwik Kotecki i Andrzej Bratkowski. O ich Raporcie pt. „Cztery stracone lata. Polityka makroekonomiczna PiS w latach 2016-2019” mówiłam wielokrotnie i do przeczytania tej analizy, zamieszczonej na stronie Instytutu Obywatelskiego, zachęcam. Dzisiaj mamy jednak kolejny dokument, który potwierdza główną tezę Koteckiego i Bratkowskiego, która mówi, że nie osiągnięto zakładanych celów Strategii, zrealizowano jedynie 14% wskaźników.
Ten nowy dokument to Raport Najwyższej Izby Kontroli, który koncentruje się na tzw. projektach flagowych. Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju zawierała sześć projektów flagowych. Flagowych, czyli takich, które rząd PiS i Mateusz Morawiecki chcieli nieść na swoich sztandarach. Nazwy projektów nawiązywały oczywiście do II Rzeczypospolitej, która dla PiS wciąż jest wzorem do naśladowania, a słowa Piłsudskiego, że „Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale”, choć anachroniczne, są wiecznym źródłem inspiracji dla rządzących i były mottem Strategii.
Naprawdę szkoda, że żadna z buńczucznych zapowiedzi, które miały wyprowadzić Polaków z niewoli średniego rozwoju, nie wypaliła. Wszystko zostało na papierze, a raczej na slajdach.

W swoim Raporcie NIK pisze, że:

„Przyczyną odstąpienia od realizacji lub istotnych przeszkód w realizacji Programów było, poza wadami w zarządzaniu Programami, niezapewnienie budżetów dla projektowanych przedsięwzięć. (…)w przypadku zadań wymagających zaangażowania znacznych środków finansowych, w tym spoza środków publicznych, była to bariera istotnie utrudniające realizację Programów.”

Zaskakujący wniosek, bo przecież jednym z celów SOR był wzrost nakładów na inwestycje z 20% PKB w 2015 roku do 25% w 2020. Czy rząd PiS myślał, że można inwestować bez pieniędzy? Chyba tak, bo w czasie, który przypadał na realizację Strategii nakłady na inwestycję w Polsce drastycznie spadły, do 17% PKB w 2020 r.
Zobaczmy jednak po kolei, jak wygląda ten cywilizacyjny skok w poszczególnych projektach flagowych, których realizację ocenia Raport Najwyższej Izby Kontroli. Tekst w cudzysłowie, napisany kursywą, to zawsze cytat z Raportu.

1. „Luxtorpeda 2.0”

Nie dali rady, choć Luxtorpeda 2.0 miała być przecież następczynią wagonu spalinowego o aerodynamicznych kształtach stosowanego w latach 30. XX wieku w Polsce. Niestety nie udało się dogonić myśli inżynierskiej Klemensa Sieleckiego z tamtych lat.

Celem Programu Luxtorpeda 2.0 było „stymulowanie rozwoju technologii i produkcji polskich pojazdów szynowych, ze szczególnym uwzględnieniem pojazdów transportu pasażerskiego.”

To miały być trzy projekty, które w końcu stały się częścią innego wielkiego projektu pod nazwą Centralny Port Komunikacyjny.
Konkluzja kontroli NIK o tym flagowym projekcie jest taka:

„Wszystkie projekty (składające się na program Luxtorpeda 2.0 – przyp. IL) znajdują się w początkowej fazie realizacji, a w połączeniu z faktem, iż Program realizowano bez zatwierdzonego planu, bez określenia potrzeb oraz celów i wskaźników realizacji, bez ustalonego harmonogramu i budżetu – nie jest możliwa pełna ocena jego dotychczasowych efektów.”

2. „Żwirko i Wigura”

I znowu nawiązanie do Wielkiej Polski sprzed II Wojny Światowej, do słynnych postaci pilota i konstruktora. Na ich cześć w wyniku programu po polskim niebie miały latać setki, a właściwie tysiące dronów.
Celem Programu Żwirko i Wigura, wg Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, było „stymulowanie rozwoju zintegrowanych systemów zarządczych pozyskujących dane z bezzałogowych statków powietrznych – usługi oparte na wykorzystaniu dronów.”
Losy tego projektu są podobne do losów Luxtorpedy, tzn. nie dali rady. W Raporcie NIK czytamy:

„Określono dwie osie priorytetowe (UTM/U-Space oraz Monitorowanie Infrastruktury Krytycznej), dla których opracowano portfolia projektów. Następnie przeformułowano koncepcję realizacji programu w taki sposób, że celem działań miała być digitalizacja przestrzeni (produktem miały być U-Space, którego wdrożenie uznano za priorytetowe), usługi i produkty specjalistyczne (pierwszym produktem miało być monitorowanie infrastruktury krytycznej) oraz centra kompetencji (produktem miał być poligon testowy). Następnie rozpoczęto prace nad nowym projektem o nazwie Centralny Europejski Demonstrator Dronów (CEDD), którego założenia w toku dalszych prac komitetu sterującego zostały uznane jako kierunkowe dla całego Programu Żwirko i Wigura. Przy czym do dnia zakończenia kontroli Program CEDD Definicja Programu Wersja 1.0 29.04.2018 r. zawierający założenia realizacji CEDD, nie został zatwierdzony.”

3. „Polskie meble”

Tu bez nawiązania do polskiego przedwojennego dizajnu, choć przecież istniał styl nazwany później polską odmianą Art Deco. Ale może i dobrze się stało, że PiS zbyt wiele zaangażowania temu projektowi nie poświęcił, bo polski przemysł meblarski radził sobie świetnie bez SOR. Powiedziałabym, a NIK w pewnym sensie to potwierdza, że ten flagowy projekt został zrealizowany raczej mimo rządów PiS i Strategii, a nie dzięki nim.

„Dotychczasowa realizacja programu przynosi zakładane efekty – w 2019 r. Polska objęła zakładaną pozycję lidera w eksporcie mebli w Europie, choć osiągnięcie tego wyniku założony na 2020 r., oraz drugiego miejsca na świecie. Wynik ten jednak, biorąc pod uwagę przyjęte wskaźniki, nie daje odpowiedzi, czy i w jaki sposób zrealizowano założenia SOR dla programu w zakresie wprowadzenia w przedsiębiorstwach sektora meblarskiego nowych technologii i eko-wzornictwa. Osiągnięcie przyjętego celu było uzależnione od wielu zdarzeń i czynników niezależnych od działań podejmowanych przez wykonawców programu. Biorąc pod uwagę sformułowane cele programu oraz brak sprecyzowanych wskaźników nie jest możliwa ocena, czy działania podjęte w Programie Polskie meble stanowią najskuteczniejszą formę realizacji jego założeń.”

4. „Batory”
Tu znowu w nazwie historyczne nawiązanie do II Rzeczypospolitej i polskiego statku pasażerskiego, transatlantyku. PiS miał nadzieję, że budowa promu pójdzie tak szybko jak MS „Batorego”, dla którego stępkę położono 1 maja 1934 r., a wodowanie kadłuba odbyło się 3 lipca 1935 roku. No ale nie dali rady.
Celem Programu Batory było „stymulowanie rozwoju technologii, projektowania i budowy polskich jednostek pływających i konstrukcji morskich, przesunięcie sektora stoczniowego w kierunku produkcji, innowacyjnych produktów i wyspecjalizowanych jednostek o wysokiej wartości dodanej”.
O nieistniejącym promie i zardzewiałej stępce powiedziano już bardzo wiele, więc przytoczę tylko konkluzję NIK:

„W zaistniałej sytuacji oraz wobec braku dokumentacji zarządczej dla programu Batory, Minister Infrastruktury, jako odpowiedzialny za Program Batory, powinien niezwłocznie podjąć działania mające na celu wypracowanie sposobu dalszej realizacji projektu, rozważyć zasadność jego kontynuowania bądź zamknięcia.”

5. „CyberPark Enigma”
Tu nawiązanie do historii jest także oczywiste. Przecież szyfrogramy Enigmy udało się rozszyfrować nie komu innemu, tylko polskim kryptologom. To, że przed i w czasie wojny odnosiliśmy sukcesy w łamaniu szyfrów, nie znaczy niestety, że bycie potęgą sektora IT jest w zasięgu ręki. Z tym projektem też nie dali rady.
Celem Programu CyberPark Enigma było „powstanie ośrodka dysponującego potencjałem pozwalającym konkurować na europejskim rynku specjalistycznych usług IT oraz wypracowanie innych rozwiązań wspierających rozwój polskiego potencjału sektora IT.”
Niestety NIK w Raporcie stwierdziła, że „projektom realizowanym niezależnie od siebie, ale pod auspicjami Programu nie zapewniono integracji i komplementarności bezpośrednio przyczyniających się do osiągnięcia celu określonego w SOR.”

Najistotniejszym projektem w tym komponencie był projekt CyberMikro, który w ocenie NIK jest zagrożony.

6. „Inteligentna kopalnia”
Ostatni projekt flagowy miał rozsławić w świecie Polskę jako producenta maszyn, m.in., górniczych. Tu powiedzieć: „nie dali rady”, to za mało, bo nawet nie spróbowali.

Celem Programu Inteligentna kopalnia było „stymulowanie rozwoju produktów umożliwiających zdobycie przez polski przemysł istotnej pozycji na globalnym rynku maszyn górniczych i budowlanych.”
W Raporcie Najwyższej Izby Kontroli czytamy:
„Wskutek niewypracowania wstępnych założeń co do celu i realizacji programu, nie został powołany zespół zadaniowy, a dotychczas prowadzone prace nad nim zostały porzucone.”

Tak kończą się sny o potędze Mateusza Morawieckiego.
Może więc szkoda czasu na analizę kolejnych planów, ładów, czy strategii?
Pewnie PiS zrobi to, co najłatwiejsze i jedyne, co potrafi: z ustami pełnymi troski o najuboższych zabiorą pieniądze jednym i dadzą innym, ale nie powiedzą, że całe to podatkowe zamieszanie nie poprawi na długo sytuacji ubogich, bo inflacja, czyli niewidoczny podatek dopadnie przede wszystkim właśnie ich – najmniej zarabiających.
Jeśli nałożymy na to groźne luki w praworządności, inwestycjach i zatrudnieniu, mamy gotowy przepis na wielką, niepiękną, choć odłożoną w czasie katastrofę.

Powrót