10 kwietnia 2010

10 kwietnia 2010 r.

Nie wiadomo, co powiedzieć, gdy ginie człowiek, tym bardziej nie wiadomo, co powiedzieć, gdy ginie wielu ludzi, a jeśli są to osoby, które giną pełniąc misję publiczną, jeśli w jednej chwili giną Prezydent RP, Jego Żona, Ministrowie, Posłowie i inni ludzie, którzy życie poświęcają służbie dla Polski, to w ogóle nie da się znaleźć odpowiednich słów. Można tylko modlić się. Można tylko przypomnieć niezastąpione słowa Księdza Twardowskiego “Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…”

Jeszcze smutniej, gdy z niektórymi z nich rozmawiało się dwa dni wcześniej…

Ministra Tomasza Mertę prosiłam w czwartek o pomoc dla Częstochowskiej Fabryki Zapałek, obiecał, że da nam “know how”, co pozwoli przekształcić zakład w instytucję kultury, piliśmy kawę z Nim, wiceprezydentem Marcinem Biernatem, prezesem Eugeniuszem Kałamarzem i przyszłość widzieliśmy w kolorowych barwach.

… z Grzegorzem Dolniakiem rozmawialiśmy na  posiedzeniu naszego Klubu, mówił, że Pan Prezydent zaprosił trzy osoby z Klubu PO na pokład swojego samolotu. Polecieli Grześ Dolniak, Sebastian Karpiniuk i Arek Rybicki… Wieczny odpoczynek racz Wam dać Panie.

Powrót