5 maja 2011

05 maja 2011 r. – “T” jak Tusk i Thatcher

Można powtarzać za mediami i komentatorami, że Tusk zrobi pokazówkę z walki przeciw kibolom, jak było w przypadku pedofilów czy dopalaczy, ale trzeba dodać, że wprowadzone przez rząd procedury i kary za te przestępstwa działają i przynoszą spodziewane efekty. Bo właśnie “pokazówka” ma w takich wypadkach duże znaczenie i nie należy jej unikać, po cichu rozprawiając się z problemem. Trzeba nadać działaniom naprawczym rozgłos podobny do tego, jaki towarzyszył walce rządu Margaret Thatcher z chuligaństwem na stadionach brytyjskich. Walka rządu z subkulturą kibolską i przemocą futbolową trwała na Wyspach wiele lat, dopiero wprowadzenie Football Spectators Act pozwoliło zwyciężyć przemoc stadionową, co nie znaczy wyeliminować ją zupełnie! My też potrzebujemy zdecydowanych działań, z jednej strony skutecznych (nieuchronność i dotkliwość kary), z drugiej właśnie spektakularnych! Niech cała Polska i świat widzą, niech widzą przede wszystkim chuligani, że nie ma przyzwolenia dla ich zachowań w naszym kraju, że zaangażował się rząd i sam Premier. Tak ma być! Dlaczego, gdy niestandardowo i na granicy prawa albo wręcz łamiąc je i zmieniając Żelazna Dama walczyła ze związkami zawodowymi górników, a później z kibolami, patrzyliśmy na to z podziwem, a gdy nasz rząd robi podobnie (pamiętamy krzyki przy dopalaczach, że rząd łamie prawo i przy pedofilach, że łamiemy prawa człowieka?) to patrzymy na te działania podejrzliwie i bez entuzjazmu?
Polityką warto się zajmować tylko wtedy, gdy wierzymy, że ma ona pomagać w walce dobra ze złem, a polityk nie może mieć wątpliwości, po której stronie w tej walce się opowiedzieć! Dlatego ci, którzy wystąpili o pozwolenie na udział w meczu dla jakiegoś lidera kibiców Legii – “Starucha”, powinni być zwolnieni z służby, ich szefowie także! Trzeba o tym mówić głośno, bo mamy prawo czuć się bezpiecznie na stadionach, a rząd ma obowiązek to zapewnić!

Cisza natomiast potrzebna jest nad śmiercią Bin Ladena. Tu nie ma o czym mówić. Walka z terroryzmem to nie temat na pierwsze strony gazet, bo na tym właśnie zależy terrorystom! Nie rozumiem, dlaczego Grzegorz Napieralski – szef SLD, partii z ambicjami rządzenia Polską (mam nadzieję nieprędko, bo partia ta myli ideały z interesami, a te chociaż zaczynają się na “i” nie mają ze sobą nic wspólnego!) mógł wpaść na żenująco nieodpowiedzialny pomysł zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego w związku z tym faktem? A już postulowanie wycofania wojsk z Afganistanu wcześniej niż to planuje rząd polski, w obecnej sytuacji, jest brakiem podstawowych kompetencji do zajmowania się polityką. Szkoda, bo od liderów partii, nawet jeśli nie są z naszej bajki, mamy prawo oczekiwać więcej!

iza leszczyna

Powrót