4 lipca 2011

04 lipca 2011 r. – Maturalne deja vu

“Przed wojną to była matura” – tak można by podsumować dyskusję, która toczy się od kilku dni, tzn. od czasu ogłoszenia wyników egzaminu maturalnego. Wypowiadają się wszyscy, ci, którzy mają coś do powiedzenia i ci, którzy w ogóle nie powinni zabierać głosu, bo się na egzaminach i edukacji nie znają. W ogólnym bełkocie nt. nowej matury ginie głos kilku zaledwie profesjonalistów, np.dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – Marka Legutki, prof. Marciniaka – szefa Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Jedni krzyczą, że to skandal, bo nie zdało aż 25 % maturzystów; inni, że to skandal, bo  matura się spauperyzowała i każdy głupi może ją mieć, a przecież przed wojną…; jeszcze inni, że wszystkiemu winne testy, bo nie uczą myślenia i promują zgadywanie (ci, co tak mówią, nie mają w ogóle pojęcia o pomiarze dydaktycznym). Szkoda, że nikt nie wytłumaczy zwykłemu człowiekowi, o co w tym wszystkim chodzi, bo na pewno nie o list ministra do kuratorów (to zapowiedział minister edukacji), od tego nie podniesie się poziom kształcenia, NAPRAWDĘ!”

Czy powyższy tekst jest komentarzem do tegorocznych wyników egzaminu maturalnego? Nic podobnego! To mój blog z 14 lipca 2006 roku (!) Naprawdę, można to sprawdzić, bo jest wciąż na mojej stronie, w zasobach archiwalnych. Czy coś się zmieniło? Oprócz tego, że nie ma ministra Giertycha, a więc nikt nie ogłosi amnestii maturalnej (i dobrze), że zmienił się dyrektor CKE (ten nawet już parę razy) a prof. Marciniak jest wiceministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, właściwie niewiele albo nic nie zmieniło się w zbiorowej świadomości społecznej i postrzeganiu matury przez media i opinię publiczną. Jedni narzekają, że za łatwa i zbyt dostępna, inni (szczególnie ci, co nie zdali i ich rodzice), że za trudna. A jaka jest prawda? Ona leży zawsze tam, gdzie leży, tzn. niekoniecznie pośrodku (jak mawia prof. Bartoszewski). Więcej o mojej refleksji nad prawdą o “nowej” choć już dość starej maturze napiszę jutro, no, może pojutrze:)

iza leszczyna

Powrót